Australijczycy przejmą kontrolę nad Billitonem

Krzysztof Maciejewski
opublikowano: 2001-03-20 00:00

Australijczycy przejmą kontrolę nad Billitonem

Powstanie druga grupa wydobywcza na świecie

Połączenie koncernów wydobywczych — BHP i Billiton — wymaga zgody nie tylko akcjonariuszy, ale również władz antymonopolowych w Australii i Europie. Nie można również wykluczyć, że oferta australijskiego BHP na przejęcie brytyjskiego Billitona zostanie przebita.

BHP, australijski koncern wydobywający węgiel i rudy metali, zamierza połączyć się z brytyjskim Billitonem. Szacunkowa wartość fuzji — według giełdowej kapitalizacji obu spółek — sięgnie 28,7 mld USD (119,1 mld zł). Jeżeli do transakcji dojdzie, powstanie druga pod względem wielkości grupa wydobywcza na świecie. Jej roczna sprzedaż powinna wynosić około 14 mld USD (58,1 mld zł).

Rudy i kryzys

BHP jest jednym z największych eksporterów węgla i żelaza na świecie. W sferze zainteresowań spółki znajduje się również wydobywanie ropy naftowej i gazu ziemnego. Z kolei Billiton posiada prawa wydobywcze do największych na świecie złóż chromu i manganu.

— Pola naszej działalności uzupełniają się — mówi Mandy Frostick, rzecznik BHP.

Jednak korzyści z fuzji można przedstawić w nieco szerszym aspekcie. Widmo recesji, które unosi się nad gospodarką światową, grozi również zmniejszeniem popytu na surowce. Konsolidacja dla wielu zagrożonych firm staje się zatem kołem ratunkowym. W świetle najnowszych doniesień o kryzysie gospodarczym w Australii, chęć BHP do połączenia z partnerem zewnętrznym staje się jeszcze bardziej zrozumiała.

O fuzji muszą zdecydować jeszcze akcjonariusze obu koncernów. Walne zgromadzenia zaplanowane są na kwiecień. Wiadomo, że BHP, jako spółka większa, ma objąć 58 proc. akcji w nowym podmiocie, a główna siedziba miałaby zostać przeniesiona do Melbourne. Trudno wyrokować, czy Brytyjczycy zaakceptują te warunki. BHP już wcześniej próbował połączyć się z inną brytyjską spółką wydobywczą — Rio Tinto. Rozmowy prowadzone w połowie 1999 roku zakończyły się jednak fiaskiem, gdyż strony nie były w stanie uzgodnić warunków transakcji.

Czekanie na rywala

W grę wchodzi jeszcze jedna możliwość — oferta BHP może zostać przebita. W gronie potencjalnych nabywców Billitona wymieniano od dawna brytyjskiego potentata — górniczy koncern Anglo American. Po połączeniu BHP i Billitona Anglo American spadłby na trzecią lokatę w rankingu największych grup wydobywczych. Nie można jednak wykluczyć, że brytyjski koncern, wywodzący się z Afryki Południowej, złoży kontrofertę. I nie chodzi tu wcale o prestiż, ale o 7-proc. pakiet akcji Billitona, który nadal pozostaje w posiadaniu Anglo American.