Auto elektryczne made in Poland

Paweł Janas
26-10-2009, 00:00

Na badania i wdrożenie do produkcji nowego samochodu potrzebne są miliardy. Oni mają kilka... milionów.

Na badania i wdrożenie do produkcji nowego samochodu potrzebne są miliardy. Oni mają kilka... milionów.

Spółka Car Technology z Krakowa wraz z partnerami (m.in. warszawskim Instytutem Elektrotechniki) wygrała niedawno przetarg małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (MARR) na budowę prototypu auta elektrycznego. Na przygotowanie projektu dostali z agencji tylko 8,4 mln zł. Zadania się jednak podjęli. Dlaczego?

— Tego typu usługi to nasz chleb powszedni i dlatego staraliśmy się także o ten projekt. Dysponujemy kadrą inżynierów, specjalistów związanych z konstruowaniem pojazdów samochodowych — tłumaczy Piotr Zoń, prezes Car Technology.

Tajne przez poufne

Co wiemy o nowym projekcie? Auto musi zostać dostarczone MARR do końca 2010 r. Krakowska spółka ma zrobić niemal wszystko. Poza silnikiem. Ten jest w gestii Instytutu Elektrotechniki. Nowy pojazd nie będzie wózkiem elektrycznym (typu melex) czy elektrycznym trójkołowcem jak Sam produkowany w Pruszkowie. Nie będzie to też przeróbka żadnego samochodu.

— Będzie to 4-5-osobowy samochód miejski z możliwością zmiany na wersję dwuosobową z przestrzenią bagażową. Minimalny zasięg pojazdu to 150 km. Maksymalna prędkość zostanie ograniczona do 100 km/h. Koszt eksploatacji oraz ładowania odpowiada typowym konstrukcjom prezentowanym na świecie. Do naładowania baterii w 80 proc. wystarczy godzina — mówi Piotr Zoń.

Szczegóły projektu są jednak tajemnicą.

— Jeżeli chodzi o bryłę pojazdu, to przygotowywane są projekty, które są ściśle tajne — mówi prezes Car Technology.

Z osobą odpowiedzialną za projekt w Instytucie Elektrotechniki nie udało nam się skontaktować.

Leopard w tle

Czy Car Technology ma szansę przygotować interesujący projekt. Wiele wskazuje na to, że tak. Firma nie jest nowicjuszem.

— Projektowanie nie jest nam obce. Wykonaliśmy już bardzo wiele projektów dla branży motoryzacyjnej. Wśród nich są modele aut takich firm, jak: BMW, Ford, Volkswagen, Artega i wiele innych — wylicza prezes.

Spółka od kilku lat uczestniczy też w projektowaniu luksusowych sportowych samochodów Leopard. Jest także udziałowcem produkującej je firmy Leopard Automobile z Mielca, a sam Piotr Zoń... jej prezesem. Zakład firmy Leopard też będzie wykorzystany do budowy prototypu elektrycznego auta.

Niestety, na razie powstanie tylko jedna sztuka nowego auta. Produkcja seryjna stoi pod znakiem zapytania.

— Problem leży nie w konstrukcji pojazdów, lecz w zapleczu oraz infrastrukturze umożliwiającej komfortowe ich użytkowanie. Obserwuje się ciągły wzrost zainteresowania autami elektrycznymi, jednak nie można się spodziewać, że w najbliższej przyszłości zastąpią one czy też wyprą z rynku samochody z silnikami spalinowymi — przyznaje Piotr Zoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Auto elektryczne made in Poland