Autobusy pojadą puste

opublikowano: 18-11-2018, 22:00

Miliony pasażerów wsiądą do samolotów, samochodów, pociągów i na motocykle. Wysiądą z autobusów

Producenci samochodów i motocykli oraz przewoźnicy lotniczy i kolejowi mogą zacierać ręce. Ich pojazdy będą cieszyć się coraz większą popularnością wśród pasażerów. W projekcie Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu, opracowanej przez Ministerstwo Infra-struktury wskazano konieczność wprowadzenia zachęt, które skłonią kierowców i pasażerów aut osobowych do korzystania z komunikacji publicznej. Mimo to jej autorzy przyznają, że motoryzacja indywidualna nadal będzie cieszyć się wielką popularnością. Liczba osób korzystających rocznie z samochodów wzrośnie z 3,1 mld osób w 2015 r. do 4,1 mld osób w 2030 r. To wariant minimum. Opcja maksimum wskazuje na wzrost o 41 proc. — do 4,4 mld osób. O 60-86 proc. wzrośnie roczny wskaźnik osób jeżdżących motocyklami, a pasażerów samolotów będzie więcej o 116-155 proc.

Lokalne przewozy autobusowe są zazwyczaj nierentowne. Do miejskich też
trzeba sporo dopłacać, a i tak pasażerowie wolą stać w korkach siedząc w
samochodzie, a nie w autobusie. Dlatego też ten rodzaj transportu traci na
popularności.
Wyświetl galerię [1/2]

PRZYCZYNY SPADKU:

Lokalne przewozy autobusowe są zazwyczaj nierentowne. Do miejskich też trzeba sporo dopłacać, a i tak pasażerowie wolą stać w korkach siedząc w samochodzie, a nie w autobusie. Dlatego też ten rodzaj transportu traci na popularności. Fot. BS

Tłoku nie będzie

Mniej będzie ich natomiast w autobusach, zarówno miejskich, jak i dalekobieżnych oraz podmiejskich. Spadek w tych ostatnich może sięgnąć aż 14 proc., z 702 mln osób w 2015 r. do 606 mln osób w 2030 r. W autobusach miejskich liczba pasażerów zmniejszy się z 2,7 mld osób w 2015 r. do 2,6 mld osób w 2030 r.

— Prognozy spadku w transporcie autobusowym, zarówno miejskim, jak i dalekobieżnym, są zaskakujące. Już w tej chwili każde większe miasto w Polsce intensywnie inwestuje w rozbudowę sieci miejskich połączeń autobusowych i wymianę taboru. Włodarze miast mają świadomość, że bez rozbudowy transportu publicznego miasta staną w korku i utoną w smogu — twierdzi Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa.

Niewykorzystany potencjał

Dodaje, że obecnie w pozamiejskim transporcie autobusowym trendy są negatywne — znikają przewoźnicy regionalni oraz linie obsługiwane przez PKS-y i ich następców. Mimo że mamy coraz lepszą sieć drogową, w wielu regionach brakuje dostępu do publicznego transportu zbiorowego.

— Nie ulega wątpliwości, że to miejsce na rynku zostanie zagospodarowane. Kolej tej luki nie wypełni, bo jej sieć nie ma wystarczającej gęstości i brakuje linii łączących duże miasta z wyjątkiem Warszawy — podkreśla Michał Leman.

Piotr Malepszak, wiceprezes Kolei Dolnośląskich i członek zespołu kolejowego pracującego przy pełnomocniku ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego uważa, że w najbliższych latach wobec pociągów konkurencyjne będą także autobusy dalekobieżne. Podkreśla, że inwestycje w budowę dróg ekspertowych są na półmetku. Na kolei natomiast będą trwały jeszcze przez wiele lat, utrudniając rozwój przewozów.

— Niedawno cieszyliśmy się, że roczna liczba pasażerów kolei przekroczyła 300 mln osób rocznie. To około 16 proc. więcej niż w 2010 r. Na Dolnym Śląsku wskaźnik jest znacznie wyższy, sięga 91 proc. Obawiam się jednak, że w najbliższych latach znaczącego wzrostu liczby pasażerów na kolei, powyżej notowanych 300 mln osób, nie będzie. Strategia mówi o zrównoważonym rozwoju, a faktycznie dominuje jednak transport samochodowy — twierdzi Piotr Malepszak.

Przyznaje, że transport autobusowy jest także konkurencyjny cenowo wobec kolejowego.

Plan poprawy

W projekcie strategii MI, mimo pesymistycznych prognoz dla rynku autobusowego jest także mowa o konieczności podjęcia działań, których celem będzie poprawa sytuacji, zwłaszcza na liniach lokalnych. Urzędnicy zapowiadają współpracę z samorządami, której celem ma być wyhamowanie procesu likwidacji przewoźników i linii autobusowych.

Michał Leman podkreśla, że do wyhamowania negatywnego trendu konieczne są zmiany regulacyjne oraz wsparcie finansowania autobusowych połączeń publicznych.

Resort infrastruktury właśnie przedstawił nową wersję projektu ustawy o transporcie publicznym, dzięki której siatka połączeń ma się zwiększyć. Rządowi urzędnicy i parlamentarzyści od początku bieżącej kadencji pracują nad przepisami mającymi poprawić sytuację na rynku. Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej, zaangażowany także w kampanięMyPasażerowie, promującą publiczną komunikację, podkreśla, że obecna wersja jest lepsza od poprzednich. Precyzuje definicję komunikacji miejskiej i określa obowiązek uruchomienia gęstej siatki połączeń między gminami i powiatami. Wskaźnik linii komunikacyjnych przeznaczonych do obsługi w ramach przewozów o charakterze użyteczności publicznej nie będzie niższy niż 70 proc. wszystkich połączeń wprowadzonych przez organizatora. Projekt wprowadza również katalog kar za wyłudzanie i nieprawidłowości finansowe dotyczące ulg przejazdowych.

— Istotny jest też zapis zgodnie z którym nie wolno będzie uruchomić połączeń szkolnych, jeśli nie ma komunikacji otwartej — mówi Jakub Majewski.

Autobusy szkolne zostaną otwarte dla mieszkańców wsi i miasteczek. Projekt ustawy przewiduje także wybór przewoźników w przetargach i nakłada na samorządy obowiązek określenia siatki połączeń, którą przekażą marszałkowi województwa, a ten opracuje plan transportowy i zorganizuje przewozy.

Wszyscy branżowi eksperci podkreślają jednak, że głównym mankamentem projektu ustawy jest brak zapisów dotyczących źródeł finansowania. Samorządy będą mieć nowe obowiązki, ale nie przewidziano dofinansowania tych zadań z budżetu. To spore zaskoczenie, ponieważ w niedawnej, samorządowej kampanii wyborczej, premier Mateusz Morawiecki, prezentując program Nasza gmina, wskazywał na możliwość dofinansowania samorządów, które uruchomią przewozy autobusowe. Kandydaci ścigali się na obietnice otwierania nowych linii na obszarach, na których wykluczenie komunikacyjne jest największe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Autobusy pojadą puste