Automaty liczą na posłów

DTK
opublikowano: 21-06-2007, 00:00

Operatorzy automatów wciąż mówią „nie” wzrostowi podatku o 44 proc. Przyznają jednak, że niższą podwyżkę by przełknęli.

Operatorzy automatów wciąż mówią „nie” wzrostowi podatku o 44 proc. Przyznają jednak, że niższą podwyżkę by przełknęli.

Firmy działające w branży automatów o niskich wygranych (AoNW) chcą pójść na kompromis w sprawie tzw. małej nowelizacji ustawy hazardowej. Projekt, przyjęty przez rząd i skierowany do pierwszego czytania w Sejmie, zakłada podwyżkę podatku ryczałtowego za jeden automat ze 125 do 180 EUR miesięcznie. Zdaniem resortu finansów, pozwoli to na zwiększenie wpływów do budżetu o blisko 56 mln zł rocznie.

— Liczymy, że przekonamy Sejm do niepodnoszenia obciążeń aż o 44 proc. Tak drastyczny wzrost przyniesie rozwój szarej strefy i niższy wzrost wpływów budżetowych niż utrzymanie obecnej stawki. Możemy pogodzić się z podwyżką, ale nie tak drastyczną. W grę wchodzi 15-20 EUR za automat — mówi Stanisław Matuszewski, prezes Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych, reprezentującej środowisko AoNW.

Kilkudziesięciu operatorów tzw. jednorękich bandytów (łącznie mają ponad 22 tys. automatów i przychody zbliżone do 2,7 mld zł) liczy więc, że uda się to, co w 2003 r. Wtedy rząd SLD, legalizując AoNW, zaproponował, by za jedną maszynę płacić co miesiąc 200 EUR. Sejm w niejasnej atmosferze uchwalił jednak podatek kroczący, rosnący od 50 EUR w 2003 r. do ledwie 125 EUR w 2006 r. (na tym poziomie się zatrzymał). Prokuratura do dziś sprawdza, czy jacyś posłowie lub urzędnicy nie wzięli łapówki za przepchnięcie zapisu.

O tym, że operatorzy AoNW wierzą w powtórkę z rozrywki, świadczy to, że choć wiedzieli o zamierzeniach rządu, zarejestrowali w tym roku rekordową liczbę automatów (tylko do połowy maja ponad 6 tys.). Mimo to izba zrzeszająca automaciarzy, powołując się na raport Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, alarmuje, że wprowadzenie stawki 180 EUR sprawi, że z rynku zniknie 8 proc. działających dziś automatów. Warto przy tym wspomnieć, że wcześniej twierdziła, że zagrożonych jest aż 25 proc. maszyn.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DTK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu