Autostrada Wielkopolska może dostać 200 mln zł

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2004-12-23 00:00

Po zniesieniu opłat na trasę Nowy Tomyśl-Konin przeniesie się 70 proc. ciężarówek z bezpłatnych dróg. Zarobi spółka, państwo zapłaci.

W przyszłym roku Autostrada Wielkopolska (AW), która ma koncesję na A-2 (Nowy Tomyśl-Konin), rozważa obniżenie cen za przejazd ciężarówek — maksymalnie o 20 proc. Obecnie stawka za każdy z trzech pododcinków waha się między 18 a 42 zł. Być może jednak ciężarówki w ogóle nie zapłacą. AW rozmawia z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) o likwidacji opłat przy bramkach. W zamian wielkopolska spółka otrzymywałaby środki z winiet dla ciężarówek. Ta sprawa ma polityczne podłoże. Na podwójne opłaty (winiety oraz opłata przy wjeździe na autostradę) nie zgadza się Bruksela. Ile może kosztować to drogową dyrekcję? Rocznie z winiet dostaje około 400 mln zł, a opłaty dla AW mogą pochłonąć nawet połowę tej kwoty.

Jest się o co bić...

Zofia Kwiatkowska, rzecznik AW, informuje, że po trasie Nowy Tomyśl-Konin jeździ w ciągu doby 2,5 tys. ciężarówek, a po bezpłatnych drogach równoległych — 5 tys.

— AW szacuje, że po zniesieniu opłat na autostradę przeniesie się około 70 proc. ciężarówek z alternatywnych dróg. Uważamy, że wskaźnik ten może być jeszcze wyższy, jeśli bowiem kierowcy nie będą musieli płacić za przejazd, to chętniej pojadą autostradą. Na drogach alternatywnych pozostanie ruch lokalny i kierowcy, którzy nie wykupili winiet — ale ich już będzie ścigać inspekcja drogowa — mówi Piotr Janczewski, zastępca generalnego dyrektora w GDDKiA.

Jeśli na trasę Nowy Tomyśl-Konin z dróg bezpłatnych przeniesie się 70 proc. ciężkich pojazdów, a AW obniży stawki, to łatwo wyliczyć, że dyrekcja będzie musiała zapłacić jej od 93,3 do 217,72 mln zł rocznie.

Dyrekcja obawia się, że płatności dla AW pochłoną znaczną część pieniędzy z winiet. Chce więc rozliczać się ryczałtem.

...ale nie za wszelką cenę

Na to jednak nie chce zgodzić się koncesjonariusz, który domaga się płatności za każdy przejazd. Tyle tylko że aby sprostać oczekiwaniom AW, dyrekcja musiałaby zainwestować grube miliony w system informatyczny, który będzie rachował ciężarówki. Tylko po co, skoro system opłat za ciężarówki pieniędzmi z winiet ma przestać funkcjonować już w 2007 r.