Elektrim SA może sprzedać 38,5% akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK) inwestorowi wybranemu dla Grupy G-8, powiedział w środę w rozmowie z ISB prezes Elektrimu Maciej Radziwiłł. Sprzedaż akcji ZE PAK mogłaby być jednym ze scenariuszy pozyskania gotówki przez warszawski holding na spłatę jego długów sięgających 500 mln euro.
Spółka może zostać zmuszona do sprzedaży aktywów energetycznych, o ile nie uda się jej w najbliższym czasie sprzedać 49% udziałów w Elektrimie Telekomunikacja (ET). ET kontroluje Polską Telefonię cyfrową (PTC) - operatora sieci ERA.
"Sądzę, że ten, kto wejdzie do G-8 będzie zainteresowany inwestycja w ZE PAK" - powiedział w środę ISB Radziwiłł.
"My nie mamy tu jednak żadnych preferencji, ani nie prowadzimy obecnie żadnych rozmów. Najpierw musimy przeprowadzić konkretne rozmowy ze Skarbem Państwa w celu modyfikacji umowy prywatyzacyjnej tak, aby pozyskać partnera dla PAK-u lub też, z drugiej strony, sprzedać pakiet akcji tych elektrownii łącznie z pakietem należącym do MSP" - dodał.
Według niego potencjalnym nabywcą akcji ZE PAK SA mógłby być "duży koncern zachodni". Wcześniej zainteresowanie inwestycją w ZE PAK wyrażał Jan Waga, prezes Kulczyk Holding SA - firmy, która poprzez spółkę El-Dystrubucja miała do niedawna wyłączność negocjacyjną na G-8.
El-Dystrybucja jednak nie parafowała ostatecznie umowy z MSP, które negocjuje obecnie w sprawie nabycia do 85% akcji grupy G-8 z niemieckim koncernem E.ON. E.ON otrzymał wyłączność negocjacyjną na G-8 na 3 tygodnie od 19 sierpnia.
WTĘPNE ROZMOWY Z MSP W SPRAWIE ZE PAK JUŻ SIĘ ODBYŁY
Radziwiłł przyznał w rozmowie z ISB, że Elektrim przeprowadził już wstępne rozmowy z MSP ws ewentualnej zmiany umowy prywatyzacyjnej ZE PAK.
"Zmiana umowy umożliwiłaby Elektrimowi pozyskanie partnera dla ZE PAK lub też jednoczesną sprzedaż pakietów akcji PAK-u należących do Elektrimu i MSP - zachodniemu koncernowi. Rozmowy dotyczyły tych dwu scenariuszy" - dodał.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) poinformowało, że obecnie nie prowadzi żadnych rozmów z zarządem Elektrimu na temat zmiany umowy prywatyzacyjnej czwartego polskiego producenta energii elektrycznej "Zespołu Elektrownii Pątnów-Adamów-Konin".
"Żadnych rozmów w sprawie zmiany umowy prywatyzacyjnej PAK w tej chwili nie prowadzimy z Elektrimem" - powiedziała w środę ISB Agnieszka Dulska z MSP.
Radziwiłł poinformował, że Elektrim wróci do rozmów z MSP po decyzji konsorcjum BRE Banku i Eastbridge ws kupna 49% ET.
DECYZJA BRE ZALEŻY OD ROZMÓW VIVENDI-DT
Prezes Elektrimu Maciej Radziwiłł sądzi, że decyzja BRE Banku w sprawie zawarcia konkretnej umowy kupna 49% Elektrimu Telekomunikacja od warszawskiego holdingu będzie zależała od toczących się obecnie rozmów na linii Vivendi - Deutsche Telekom, odnośnie arbitrażu w Wiedniu.
Arbitraż wiedeński jest kluczem do sprzedaży tych udziałów i refinansowania długu Elektrimu. W sporze przed sądem arbitrażowym w Wiedniu - pomiędzy niemieckim operatorem, a Elektrimem i Vivendi - DT kwestionuje skuteczność nabycia przez Elektrim udziałów w PTC, które później spółka wniosła do Elektrimu Telekomunikacja.
Tymczasem sprzedaż 49% ET była dotychczas kluczowa dla zagrożonego do niedawna bankructwem Elektrimu SA. Warszawski holding telekomunikacyjno-energetyczny potrzebuje do 15 grudnia tego roku 100 mln euro gotówki na spłatę drugiej transzy zadłużenia wobec obligatariuszy, z którymi w maju zdołał osiągnąć porozumienie o restrukturyzacji blisko 500 mln euro długu. Pierwszą transzę w wysokości 200 mln euro spółka miała zapłacić do 15 lipca tego roku, ale termin ten uległ przesunięciu. Miało być to możliwe dzięki porozumieniu z BRE Bankiem SA, który ma wykupić od obligatariuszy obligacje o wartości 100 mln euro, a drugie tyle wyłoży sam Elektrim w gotówce.
"Mam nadzieję, że zmiany na stanowiskach szefów Vivendi i DT poprawią klimat rozmów pomiędzy tymi dwoma spółkami, aby w arbitrażu - który jest przeszkodą w sprzedaży aktywów telekomunikacyjnych Elektrimu, rozwiązać spór na drodze ugody" - powiedział w środę ISB Radziwiłł.
"Wydaje mi się obecnie, że powiedzenie, iż "nic się nie zmienia na linii rozmów Vivendi - Deutsche Telekom jest zbyt pesymistyczne. Jak sądzę ruch BRE Banku będzie zależał od rozmów Vivendi - DT Telekom" - dodał.
Radziwiłł powtórzył przy tym, że Elektrim będzie szukał innych rozwiązań, jeśli nie uda mu się do 26 sierpnia podpisać konkretnego porozumienia w sprawie sprzedaży 49% udziałów ET konsorcjum BRE Banku i Eastbridge.
"Elektrim nie przedłuży ponownie temu konsorcjum wyłączności na 49% ET" - powiedział. (ISB)
Monika Romaniuk
mor/tom


