Ministerstwo Finansów rozpoczęło prace nad projektem budżetu na 2003 rok, w którym chce założyć wydatki nie przekraczające 190 mld zł wobec 185,1 mld zł w budżecie 2002, powiedział w czwartek minister finansów Marek Belka.
"Zaczęliśmy już prace nad budżetem na 2003 rok i chcemy, żeby wydatki w tym budżecie nie przekroczyły sumy 190 mld zł" - powiedział Belka na spotkaniu z Brytyjsko-Polską Izbą Handlową.
W Departamencie Budżetu Państwa w Ministerstwie Finansów ISB dowiedziała się, że pozostałe elementy projektu ustawy budżetowej, szczególnie główne wskaźniki makroekonomiczne, są jeszcze w trakcie opracowywania, lecz prace nad budżetem powinny znacznie przyspieszyć już po Świętach Wielkanocnych.
„Ta kwota [190 mld zł] została rzucona, ale pozostałych szczegółów jeszcze nie ma. Teraz wszystkie wskaźniki makroekonomiczne są opracowywane, ale to jeszcze potrwa” – powiedziała ISB Janina Kaczorowska-Ślusarczyk z Departamentu Budżetu Państwa.
Kaczorowska-Ślusarczyk dodała też, że prawdopodobnie jeszcze w kwietniu rozpocznie się zapowiadany wcześniej przez ministra finansów audyt efektywności wydatków budżetowych, który ma na celu wyeliminowanie nieracjonalnych pozycji w budżecie państwa.
Belka podkreślił jednak podczas spotkania z przedsiębiorcami brytyjskimi, że suma 190 mld zł może się zwiększyć, jeżeli część pozabudżetowych wydatków publicznych zostanie skonsolidowana w ramach budżetu, lub też zmniejszyć, jeżeli część wydatków budżetowych zostanie przeniesiona do budżetów samorządów.
W trakcie prac nad budżetem Sejm zwiększył dochody i wydatki budżetowe państwa o 1,1 mld zł, czyli dochody i wydatki budżetu wzrosły odpowiednio do 145,08 mld zł i 185,08 mld zł. W lutym wywiadzie dla ISB minister finansów Marek Belka powiedział, że z każdym dniem jest coraz bardziej pewny, że budżet na 2002 rok będzie wykonany.
"Po świętach będzie duże przyśpieszenie prac nad budżetem. A na pewno jeszcze w kwietniu rozpocznie się zapowiadany wcześniej audyt efektywności wydatków budżetowych" – powiedziała Kaczorowska-Ślusarczyk.
Minister finansów powtórzył w czwartek, że nie rozumie polityki stóp procentowych prowadzonej przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP), w wyniku której Polska znajduje się w dezinflacyjnej stagnacji makroekonomicznej.
Zdaniem Belki, mocny kurs złotego zabija polski eksport, co przyczyna się do zwiększania się deficytu obrotów bieżących. "Silny złoty zaś spowodowany jest polityką pieniężną" - powiedział.
W środę RPP, wbrew nawoływaniom rządu i prezydenta, nie obniżyła stóp procentowych.
W czwartek NBP poda dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących w lutym. Analitycy ankietowani przez ISB spodziewają się (uśrednionego) deficytu w wysokości 584 mln USD wobec 826 mln USD w styczniu.
W styczniu 2002 roku wpływy z eksportu towarów w ujęciu płatniczym wyniosły 2.348 mln USD i były o 3,4% niższe niż w styczniu 2001 roku. Wypłaty za import towarów wyniosły 3.455 mln USD i w porównaniu z analogicznym okresem roku 2001 były niższe o 12,4%.