Dane o majowej inflacji pokazują, że nie ma zagrożeń szybkiego wzrostu inflacji, która na koniec roku powinna wzrosnąć do 1,0-1,5% r/r z 0,4% r/r w maju, powiedział agencji ISB w poniedziałek Dariusz Rosati, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP).
„Te dane potwierdzają, że perspektywy inflacji są dobre, że nie ma zagrożeń. Czynniki ryzyka, które się pojawiły, czyli przejściowy wzrost cen ropy, przejściowa dewaluacja złotego i przejściowy wzrost wskaźnika PPI, przekładają się bardzo słabo na wzrost cen dóbr konsumpcyjnych” – powiedział ISB Rosati.
Inflacja w maju wzrosła do 0,4% r/r z 0,3% r/r w kwietniu, ale w ujęciu miesięcznym ceny konsumpcyjne w maju nie zmieniły się. Jest to wynik poniżej oczekiwań rynkowych, które mówiły o wzroście inflacji w maju o 0,2-0,3% m/m.
„To jest niespodzianka. Rynek oczekiwał 0,6-0,7%, wiec jest to trochę lepiej niż oczekiwano. Czerwiec może być trochę trudniejszy ze względu na wzrost cen pieczywa, którego oczekujemy. (...) Oczekiwaliśmy wzrostu cen żywności i ten wzrost nie nastąpił w spodziewanej skali” – powiedział Rosati.
Ceny żywności wzrosły w maju o 0,4% i były o 2,7% niższe niż rok wcześniej. Ekonomiści spodziewają się wzrostu cen pieczywa w czerwcu ze względu na wzrost cen zboża. Sądzą oni także, że wskaźnik CPI będzie rósł w drugiej połowie roku, różnią się jednak w ocenie tempa tego wzrostu. Większość uważa jednak, że inflacja pozostanie poniżej 2,0% r/r.
„Oczekuję inflacji na koniec roku inflacji na poziomie 1,0-1,5%” – powiedział członek RPP.
Jest to prognoza zbieżna z szacunkami Ministerstwa Finansów, które szacuje inflację na koniec roku na około 1,2%. Średnia oczekiwań ekonomistów, dotyczących inflacji na koniec roku, sondowanych przez ISB to 1,8%.
Cel inflacyjny RPP zakłada, że inflacja na koniec roku wyniesie od 2,0-4,0%. (ISB)
Przemysław Kuk
pk/tom