Wyjątkowo dobre dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących to głównie zasługa wysokich obrotów niesklasyfikowanych, powiedziała ISB w piątek Wiesława Ziółkowska, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP).
„Dobre dane o bilansie płatniczym w lipcu wynikają z dużej, przygranicznej, raczej szarej strefy. Nie ma podstaw, aby sądzić, że była to zasługa eksportu, który okazał się raczej rozczarowujący" - powiedziała Ziółkowska.
Zdaniem Ziółkowskiej, do danych trzeba raczej podchodzić bez entuzjazmu, ale też bez poczucia klęski.
„Ze względu na przeliczenie z euro na dolary tak duży wzrost eksportu w lipcu to zasługa znacznego umocnienia się europejskiej waluty wobec dolara” - powiedział Źiółkowska.
Euro wzmocniło się do dolara w tym okresie o ok. 15% w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Na koniec roku deficyt na rachunku obrotów bieżących ukształtuje się zdaniem członka RPP raczej w okolicach 4% w stosunku do PKB.
Deficyt na rachunku obrotów bieżących w lipcu wyniósł 97 mln USD wobec 408 mln USD w czerwcu (po rewizji), podał Narodowy Bank Polski (NBP) w piątek. Deficyt handlowy wyniósł w tym okresie 588 mln USD wobec 682 mln USD w poprzednim miesiącu (po rewizji).
Analitycy sondowani przez ISB przewidywali, że deficyt obrotów bieżących w lipcu wyniesie 116-470 mln USD. (ISB)
Karolina Słowikowska
ks/tom