BA CA na razie nie zadebiutuje na GPW

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-05-27 00:00

Bank Austria Creditanstalt nie wejdzie w tym roku na warszawską giełdę. To ostateczna decyzja inwestora. Natomiast nie wyklucza on, że do pomysłu powróci w przyszłym roku.

Niepowodzeniem zakończyła się wczorajsza wizyta Alicji Kornasiewicz w Wiedniu. Szefowa Banku Austria Creditanstalt (BA CA) w Polsce nie zdołała przekonać właścicieli banku, by część zaplanowanej na ten rok emisji uplasowały na warszawskiej giełdzie. To właśnie „misja ostatniej szansy” — jak ją nazwał nasz informator — była celem wczorajszej wizyty Alicji Kornasiewicz w centrali BA CA. Nie potwierdzają tego Austriacy.

— Pani Alicja Kornasiewicz jest prezesem spółki należącej do grupy kapitałowej BA CA i jej wizyty w Wiedniu są częste — mówi Ildika Fűeredi, rzecznik prasowy BA CA ds. działalności międzynarodowej.

Przedstawiciele BA CA potwierdzają jednak, że emisji w Polsce nie będzie.

— Zamierzamy skoncentrować się na emisji akcji na rynku wiedeńskim. Nad jej przygotowaniem bank pracuje od marca i mamy nadzieję, że dojdzie do niej na początku lata. Polska jest bardzo atrakcyjnym dla nas rynkiem. Jednak ponieważ zależy nam na dotrzymaniu terminu emisji, przygotowanie jej obecnie w Polsce byłoby niemożliwe — mówi Ildika Füeredi.

Podkreśla, że wiedeńska giełda została wybrana wiele dni temu i to, że akcje BA CA nie zostaną uplasowane latem na GPW, nie jest nową informacją.

Jak twierdzi nasz informator, Austriacy obiecali, że pomyślą o skierowaniu emisji akcji BA CA dla polskich inwestorów w przyszłym roku, kiedy będzie więcej czasu na jej przygotowanie. Rzeczniczka BA CA nie komentuje tej informacji.

— Polski rynek jest nadal dla nas atrakcyjny — mówi jedynie Ildika Füeredi.

Początkowo HVB, niemiecki właścicel BA CA, zamierzał skierować na GPW emisję wartości ponad 1 mld zł, czyli około jednej czwartej z przewidzianych do debiutu 25 proc. akcji austriackiego banku. Ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu, tłumacząc to komplikacjami prawnymi.

— Teraz płynność na GPW i ożywienie na naszym rynku może przynieść jedynie przyspieszenie prywatyzacji PKO BP, PZU, BGŻ i wprowadzenie ich walorów do obrotu publicznego — mówi Marek Kuczalski, zarządzający aktywami w TU Allianz.

Dodaje, że nawet jeśli do emisji PKO BP, PZU i BGŻ doszłoby w pierwszej połowie przyszłego roku, to i tak akcje BA CA powinny zostać bez problemu wchłonięte przez polskich inwestorów — głównie towarzystwa ubezpieczeniowe i emerytalne oraz fundusze inwestycyjne.