Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Leszek Balcerowicz, prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) przekonywał w sierpniu członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP), aby obniżyli stopy procentowe, poinformowały źródła zbliżone do RPP.
Analitycy twierdzą, że może to oznaczać, iż konserwatywny Balcerowicz, który został prezesem NBP w styczniu, być może przyjmie bardziej liberalną politykę i będzie skłonny do przekonywania o jej słuszności innych członków rady.
RPP, poddawana krytyce ze strony ekonomistów i z każdego skrzydła politycznego z powodu restrykcyjnej polityki, obniżyła w sierpniu stopy procentowe o 100 punktów bazowych do 14,5 procent, przy niskiej inflacji.
Dwóch rozmówców agencji Reuters, którzy prosili o zachowanie anonimowości, powiedziało, że na początku dwudniowego spotkania RPP pomiędzy 21 a 22 sierpnia Rada była raczej za pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie z powodu debaty dotyczącej deficytu przyszłorocznego budżetu.
"Na początku posiedzenia nie było żadnej nadziei na obniżkę stóp. Potem były długie rozmowy. Ktoś przekonał Balcerowicza, początkowo niechętnego zmianie, że stopy powinny zostać obniżone" - poinformowało jedno ze źródeł.
Źródła nie podały, który z członków rady doprowadził do zmiany decyzji przez Balcerowicza.
"Następnie Balcerowicz przeprowadził spotkania w cztery oczy z niektórymi z członków Rady. Fakt, że Balcerowicz zmienił zdanie w dużym stopniu przekonało pozostałych, którzy byli przeciwni obniżce" - dodała pragnąca zachować anonimowość osoba.
Na pytanie, czy spotkania pomiędzy prezesem a poszczególnymi członkami mające na celu zbudowanie konsensusu doprowadziły do sierpniowej obniżki stóp, odpowiedziała zaś twierdząco. Drugie źródło bankowe potwierdziło tę informację.
NBP odmówił jakichkolwiek komentarzy na ten temat. Wyniki głosowania sierpniowej decyzji będą znane na początku października.
RPP, która traktuje inflację jako wyznacznik dla swej polityki, musi zbilansować wpływ restrykcyjnie wysokich stóp procentowych na spowalniający wzrost gospodarczy w Polsce z potrzebą zwalczenia presji cenowych w sektorze publicznym.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy analitycy odczytywali niektóre wypowiedzi Balcerowicza jako sygnały potencjalnej zmiany jego poglądów.
Prezes Balcerowicz przyznał na przykład, że RPP, podejmując decyzję o stopach procentowych w lipcu sugerowała się między innymi długoterminowymi perspektywami wzrostu gospodarczego.
Po obniżeniu w sierpniu stóp po raz czwarty w tym roku do obecnego poziomu 450 punktów bazowych, Balcerowicz powiedział, że obniżka mogła być większa, gdyby finanse rządowe były pod większą kontrolą.
Rada była krytykowana za spowodowanie spadku popytu wewnętrznego wysokimi stopami procentowymi, jednymi z największych w Europie w sensie realnym. Spowodowało to spadek dochodów państwa i przyczyniło się do nie najlepszej kondycji finansów publicznych.
Tegoroczne obniżki stóp zostały dokonane stopniowo, sygnalizując zmianę w metodach liberalizowania polityki przez radę, która obniżyła stopy gwałtownie na początku 1999 roku, co spowodowało nawrót presji inflacyjnej.
"Tamta obniżka spodowała problemy. Jej skutki we wszystkich dziedzinach były złe. Teraz ostrożność rady wynika z tego, że boi się ruszyć głębiej," powiedziało źródło.
Wzrost gospodarczy może zwolnić w tym roku do około dwóch procent, co stanowi najniższe tempo wzrostu od czasu głębokiej recesji na początku lat dziewięćdziesiątych.
Przyszłoroczny deficyt budżetowy może wzrosnąć do bezprecedensowego poziomu 11 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), jeżli nie zostaną wprowadzone głębokie ograniczenia wydatków.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))