Wierzę w siłę gospodarki amerykańskiej. Jej fundamenty nie zostały naruszone, zatem trudno mówić o groźbie recesji wywołanej atakiem terrorystycznym. Mamy natomiast do czynienia z cyklicznym pogorszeniem koniunktury gospodarczej - powiedział w poniedziałek dziennikarzom Leszek Balcerowicz, prezes NBP.
Jego zdaniem, poniedziałkowe spadki indeksów giełd w USA można uznać za umiarkowane.
- Zagrożeniem jest natomiast wzrost niepewności na rynkach finansowych - przyznał Balcerowicz.
Pytany o możliwość obniżenia stóp procentowych w czasie przyszłotygodniowego posiedzenia RPP, szef NBP wykazał sporą ostrożność.
- Trudno przenosić decyzje Fed na grunt polski. Różni nas nie tylko skala i siła gospodarki, ale i znaczenie rynku kapitałowego. Fed musi robić bardzo wiele dla giełd, bo ich kapitalizacja sięga 150 proc. PKB. U nas wartość rynkowa GPW nie przekracza 20 proc. PKB. Poza tym, my musimy patrzeć na sytuację budżetową, a ta od ostatniego posiedzenia RPP nie uległa większej zmianie - mówił Leszek Balcerowicz.
Jego zdaniem, aby uniknąć długofalowych skutków kryzysu w USA, polskie władze muszą szybko zadbać o rozwiązanie problumu przyszłorocznej dziury budżetowej, o zwiększenie konkurencyjności krajowej gospodarki i tworzenie nowych miejsc pracy.
- Patrząc na reakcję GPW, forex czy wyniki przetargów na bony skarbowe i obligacje, widać, że inwestorzy zagraniczni obdarzyli nas sporym kredytem zaufania. Trzeba sporego wysiłku, by nie zawieść inwestorów - mówił szef NBP.
Lesław Kretowicz, [email protected]