Bank inwestorem pasywnym

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-09-01 00:00

Podkarpacki Bank Spółdzielczy nawet przez 1,5 roku może nie sprzedawać kupionych po wyjątkowo okazyjnej cenie akcji Beef-Sanu.

Drobni akcjonariusze Beef-Sanu, zaniepokojeni przygotowywaną emisją akcji giełdowej spółki, mogą spać spokojnie. Podkarpacki Bank Spółdzielczy (PBS), który niebawem obejmie 1,66 mln walorów, nie będzie ich sprzedawał na warszawskiej giełdzie.

— Mamy zapewnienie, ustne i pisemne, że Podkarpacki Bank Spółdzielczy jest pasywnym inwestorem finansowym, który nie będzie pozbywał się naszych akcji —mówi Jerzy Biel, prezes Beef-Sanu.

Obawy inwestorów nie są bezpodstawne. Akcje mięsnej spółki handlowane są na warszawskiej giełdzie po grubo ponad 3 zł, a PBS obejmie akcje płacąc zaledwie 1,2 zł. Po objęciu emisji bank będzie mógł wykazać papierowy zysk wysokości ponad 3 mln zł, o 1 mln więcej niż wyłożone pieniądze na objęcie walorów. Pokusa duża.

Z naszych informacji wynika także, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, udzielając niedawno sanockiemu bankowi zgody na objęcie emisji (będzie ona stanowiła ponad 30 proc. kapitału spółki), także wymusiła na inwestorze deklarację o niesprzedawaniu walorów. Z przedstawicielami PBS nie udało się nam skontaktować. Z nie potwierdzonych informacji wynika jednak, że obowiązek zachowania walorów będzie aktualny nawet przez 18 miesięcy.

Beef-San chce zamknąć emisję w ciągu dwóch miesięcy.

— Pieniądze ze sprzedaży walorów (2 mln zł — przyp. red.) chcemy wykorzystać na spłatę zadłużenia — mówi prezes Beef-Sanu.

Spółka prowadzi też program inwestycyjny. Chce go jednak sfinansować korzystając z unijnych funduszy strukturalnych.

— Nie ma innego wyjścia. Chcemy wybudować nową ubojnię. Mamy już zamówioną linię produkcyjną, czekamy na pozwolenie na budowę i pieniądze — wyjaśnia Jerzy Biel.