
Elwira Nabiullina, szefowa Banku Rosji powiedziała, że chociaż ograniczono negatywne przełożenie sankcji na gospodarkę nie należy ich w żadnym razie bagatelizować.
Są one bardzo dotkliwe i wpływają zarówno na rosyjską, jak i światową gospodarkę. Izolowania się od ich wpływu nie jest możliwe – stwierdziła bankierka.
Nabiullina podkreśliła, że stosunkowo szybko po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę (24.02.2022) udało się ustabilizować gospodarkę, która wraz z sektorem bankowym „generalnie” dobrze radzi sobie z wyzwaniami.
Po początkowym załamaniu notowań rubla i akcji oraz bardzo pesymistycznych prognoz recesyjnych (spekulowano o nawet 30 proc. spadku PKB w tym roku), sytuacja została opanowana, m.in. poprzez ścisłą kontrolę kapitału. Bank centralny wspólnie z innymi dużymi podmiotami finansowymi sztucznie kreuje wycenę rubla, który umocnił się do rekordowych od lat wartości względem dolara i euro.
Pomogły w tym gigantyczne wpływy ze sprzedaży surowców energetycznych. Zmuszono część kontrahentów do rozliczania się za surowce w rublach, a czołowi eksporterzy muszą cyklicznie wymieniać zachodnie waluty na rosyjską, m.in. w celu rozliczeń podatkowych.
Nabiullina powiedziała, że bank centralny nie widzi na razie potrzeby łagodzenia kontroli kapitału – w tym ograniczenia wypłat walut obcych – które pomogły uczynić rubla najlepiej prosperującą walutą na świecie w tym roku.
