Obecnie ściął prognozę do 3,2 proc. Taki sam wzrost jak my odnotuje jedynie Litwa. Nadal będziemy wyprzedzali najbliższych sąsiadów: Czechów i Słowaków — po 2,7 proc. wzrostu.
Chociaż polska gospodarka ma nieznacznie przyspieszyć w 2016 r. do 3,3 proc., ale wyższe tempo rozwoju będą miały wówczas m.in. Łotwa, Litwa, Estonia, a nawet Ukraina.
Za wschodnią granicą spodziewana jest recesja, zarówno na Ukrainie, jak i w Rosji. „Recesja w Rosji hamuje wzrost PKB krajów WNP, natomiast stopniowe ożywienie w strefie euro powinno podnieść go w Europie Środkowo-Wschodniej i Turcji” — napisali eksperci Banku Światowego.
Wśród głównych czynników ryzyka dla prognoz dla regionu wymieniają napięcia między Rosją a Ukrainą i związane z tym sankcje gospodarcze, możliwość stagnacji w Eurolandzie oraz trwałe spadki cen surowców. Bank obniżył też prognozy globalnego wzrostu gospodarczego na najbliższe dwa lata: z 3,3 do 3 proc. w 2015 r. oraz z 3,5 do 3,3 proc. w 2016 r. Gospodarka strefy euro natomiast urośnie o 1,1 proc. w 2015 r. i przyspieszy do 1,6 proc. w latach 2016-17.