Bank to dobry partner do rozmowy

Loukas Notopoulos
24-11-2010, 00:00

Zadłużenie osób prywatnych w bankach jest kilkakrotnie większe niż małych i średnich przedsiębiorców.

Choć wartość kredytów firmowych corocznie wzrasta o 10-12 proc. to wciąż niewiele w porównaniu z kredytami zaciąganymi przez osoby prywatne. Dysproporcje między tym, co wnoszą mali i średni przedsiębiorcy do gospodarki, a finansowaniem, z jakiego korzystają, są zbyt duże.

Wielu przedsiębiorców chwali się, że prowadzi działalność bez kredytu firmowego, ale potem się okazuje, że korzystają z pożyczek detalicznych na finansowanie firmy. W rezultacie aż 15-20 proc. rynku detalicznego w rzeczywistości stanowią klienci firmowi. 40 proc. przedsiębiorców przyznaje, że korzysta z finansowego wsparcia rodziny. Ta sytuacja nasuwa pytanie: dlaczego inwestorzy nie chcą brać kredytów firmowych, które są dla nich korzystniejsze niż kredyty detaliczne?

Prawie 70 proc. polskich przedsiębiorców rozpoczynało działalność 5-10 lat temu. Wówczas, jeśli starali się o kredyt dla firmy bardzo często otrzymywali odmowę. Banki nie tyle nie chciały, ale nie wiedziały w jaki sposób finansować małych i średnich przedsiębiorców, często nie prowadzących pełnej księgowości. Procedury bankowe były nastawione głównie na duże korporacje. Ten sam przedsiębiorca, jeśli ubiegał się wówczas o kartę kredytową lub pożyczkę prywatną raczej je otrzymywał. Nie należy się zatem dziwić, że przedsiębiorcy są zrażeni do banków. Aby zmienili nastawienie, banki muszą zacząć "wychodzić do ludzi".

Przedsiębiorcy nie mają czasu chodzić po bankach i sprawdzać oferty. To bankowiec powinien iść do przedsiębiorcy, dowiedzieć się jak najwięcej o specyfice jego działalności, potrzebach firmy i zaoferować najlepiej dopasowane produkty. Banki powinny być elastyczne.

Nie ma jednego produktu odpowiedniego dla wszystkich przedsiębiorstw, a finansowania firmowego nie można udzielać tak samo, jak wydaje się kartę kredytową. To zadaniem bankowców jest dopasowanie kredytu do specyfiki działalności danego przedsiębiorstwa. Klient powinien mieć osobistego doradcę, który będzie dobrze znał jego firmę i pomoże mu odnaleźć się w świecie finansów.

Dostępność kredytów nie jest w Polsce zła, ale przedsiębiorcy często zwracają uwagę na dość rozbudowane procedury administracyjne, których dopełnienie wymaga od nich uwagi i zaangażowania.

Pozytywne doświadczenia przedsiębiorców korzystających z funduszy unijnych powoli przekonują ich do korzystania z innego typu finansowania zewnętrznego — także bankowego.

Brakuje u nas systemu gwarancji i poręczeń, który sprawdza się w innych krajach i wspiera rozwój przedsiębiorstw.

Przedsiębiorcy nie powinni się obawiać banków, które tylko czekają na klientów firmowych.

Loukas Notopoulos,

dyrektor rozwoju produktu i sprzedaży ds. małych przedsiębiorstw Polbank EFG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Loukas Notopoulos

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Bank to dobry partner do rozmowy