FRANKFURT (Reuters) - Przeżywający kłopoty finansowe Bankgesellschaft Berlin potwierdził w piątek, że 2001 rok zakończy stratą z powodu kosztów pokrycia strat na kredytach mieszkaniowych oraz niefortunnych inwestycjach. Jednak wyniki te mają być lepsze niż sugerowały media.
W czwartek wieczorem źródła zbliżone do spółki poinformowały agencję Reuters, że stratę banku ocenia się na 662 milionów euro. Ubiegły rok bank zamknął największą w historii niemieckiej bankowości stratą w wysokości 1,65 miliarda euro.
"Chociaż wyniki z operacji bankowych są dodatnie, to odpisy strat na inwestycjach w akcje oraz straty działu IBAG (działającego na rynku nieruchomości) pogrążyły wyniki grupy" - podał z kolei bank w komunikacie.
Bankgesellschaft popadł w kłopoty przez nieodpowiedzialną politykę udzielania kredytów mieszkaniowych. Ustalenie winy za straty banku, w którym 80 procent akcji posiadają władze landu i miasta Berlin, doprowadziło do upadku rządzącej stolicą Niemiec koalicji socjaldemokratów i chadeków.
We wrześniu władze dokapitalizowały bank na sumę dwóch miliardów euro, a nowa koalicja wyłoniona w zeszłomiesięcznych wyborach rozważa jego sprzedaż.
Wśród zainteresowanych kupnem Bankgesellschaft wymienia się amerykańską firmę Texas Pacific Group (TPG) oraz dwa konsorcja: niemieckich kas oszczędnościowych (DSGV) oraz amerykańskie, którym kieruje dawny bankier z Goldman Sachs, Christopher Flowers.
W Polsce Bankgesellschaft Berlin działa na rynku bankowości internetowej, gdzie współtworzy Inteligo.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))