Na azjatyckich giełdach panowały mieszane nastroje. W Tokio przecena dotknęła akcji spółek finansowych, po danych o wzroście zamówień przemysłowych w Stanach Zjednoczonych podrożały papiery eksporterów.
Nikkei spadł czwartą sesję z rzędu, ustanawiając kolejny negatywny rekord. Indeks ma obecnie wartość ostatni raz notowaną 18 lat temu. W środę rynek pociągnęła w dół wyprzedaż papierów największych banków, m.in. Mizuho, Sumitomo Mitsui, UFJ i Bank of Tokyo Mitsubishi, których rating obniżył Standard & Poor’s. Do sprzedaży akcji banków skłoniła inwestorów również wypowiedź premiera Japonii Junichiro Koizumi, który stwierdził, że nie wierzy w problemy spó- łek finansowych z pożyczkodawcami. Rynek odebrał to jako sygnał malejących szans na rychłą pomoc rządu dla sektora.
W Hongkongu w górę poszła cena deweloperów i eksporterów. Zdrożały akcje Sun Hung Kai Properties oraz Li&Fung z branży odzieżowej.
Giełda tajwańska notowała wzrost przed siedmiodniową przerwą. Wyraźnie zdrożał największy lokalny producent chipów Nanya Technology.