W Polsce milionerów jest niewielu, ale ich majątek to już kilkanaście procent aktywów banków. Rośnie oferta private banking.
Od 10 do 15 tys. osób w Polsce to teraz klienci z segmentu private banking i wealth management — oceniają uczestnicy konferencji Private Banking, zorganizowanej przez "Puls Biznesu". Tomasz Zyśko, dyrektor zarządzający pionu sprzedaży detalicznej w PKO BP, podkreśla, że chociaż segment bankowości prywatnej został dotknięty kryzysem, to nadal jest dla banków najatrakcyjniejszy. I będzie szybko rósł — nawet o 11 proc. w skali roku w latach 2011-13. Według przedstawionych przez niego opracowań, mimo stosunkowo małej liczby klientów segment private banking obejmuje 13-15 proc. aktywów w polskim sektorze bankowym. Aktywa tych klientów szacowane są na 60 do 100 mld zł. Generuje je od 10-15 tys. klientów. Dla porównania: 21-22 mln klientów masowych powierza bankom aktywa o wartości 220-280 mld zł.
Ile trzeba mieć, żeby zasłużyć na wejście do sektora private banking lub wealth management? Według Raiffeisen Banku, w Polsce trzeba dysponować kwotą od 1 mln do 10 mln zł (dla porównania: w Rosji od 1 do 10 mln EUR).
Tymczasem Pentor, który badał ten segment rynku, podkreśla, że trudno oszacować jego wielkość, ponieważ w Polsce brakuje jednoznacznych kryteriów — większość banków stosuje własne. W naszym kraju ograniczona jest też przydatność klasycznej segmentacji, bo spory odsetek potencjalnych klientów "ukrywa się" w segmencie VIP, a nawet w rynku masowym. Natomiast oferta polskiego private bankingu nie odbiega już, według Pentora, od ofert światowych instytucji finansowych.
Nie wszyscy się z tym zgadzają.
— Polscy klienci private bankingu nie znają jeszcze wszystkich dostępnych produktów i usług, z których korzystają klienci banków na Zachodzie. Trzeba ich edukować — uczulają przedstawiciele firmy doradczej /zeb.
Eksperci są zdania, że Polska jest atrakcyjnym rynkiem dla private bankingu i wealth management. Nie zmienia tego fakt, że PKB na głowę mieszkańca w Polsce jest o połowę niższy niż średnia w Unii Europejskiej. Prywatne aktywa finansowe na głowę to zaledwie 4,5 tys. EUR, czyli 12 razy mniej niż średnia w strefie euro. Jednak to nie średnia zasobność portfela, ale dynamika bogacenia się stanowi o atrakcyjności Polski dla bankowości z wyższej półki.
— W latach 2006-08 średni roczny przyrost osób zamożnych w Polsce wynosił około 20 proc., a obecnie — 8-9 proc. Dlatego Polska jest liderem wzrostu zamożności w Europie Centralnej i Wschodniej — mówi Joanna Pietrzak, partner w firmie Qualifact, która analizowała rynek najbogatszych klientów.
Segment klientów detalicznych w Polsce
10-15 tys. – bankowość prywatna/wealth management
70-90 tys. – klienci zamożni
540-580 tys. – klienci średnio zamożni
21-22 mln – klienci masowi
Źródło:PKO BP, /zeb