Bankier.pl przetarł szlak dla kolejnych dotcomów

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2007-06-20 00:00

Bankier.pl to jeden z pierwszych dotcomów, które pojawiły się na polskiej giełdzie po pęknięciu internetowej bańki spekulacyjnej. Na nowo przecierał drogę na GPW spółkom z wirtualnego świata. Skutecznie, bo Bankier.pl wykorzystał giełdowy status. Według badania Megapanel PBI/Gemius, po pierwszym kwartale firma awansowała na trzecie miejsce pod względem liczby użytkowników wśród portali finansowych (za Onet i wp.pl). Badanie pokazuje, że w pierwszym kwartale z portalu korzystało niemal 1,4 mln użytkowników, co oznacza wzrost o 68 proc. w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku. Jeszcze szybciej rósł kurs firmy. W rok od debiutu wartość rynkowa Bankiera niemal się podwoiła.

Akcje sprzedawano po 7,5 zł (w środku widełek cenowych 6-9 zł). Debiut przyniósł wzrost kursu, ale akcje szybko dostały zadyszki i pierwsze miesiące nie były zbyt udane dla inwestorów. Dopiero zapowiedzi podwyższenia prognoz finansowych rozruszały notowania. Cena wzrosła do około 13 zł. Pomogła koniunktura rynkowa. Spółka dynamicznie powiększa przychody (+50 proc. w 2006 r.), gdyż segment reklamy internetowej jest najszybciej rozwijającą się częścią rynku reklamowego. Ponadto spółka dociera do najatrakcyjniejszej dla reklamodawców grupy klientów. Pomaga również hossa i duża liczba reklamujących się debiutantów. Wyniki z 2006 r. były lepsze nawet od podniesionych prognoz.

Z emisji akcji Bankier.pl uzyskał netto około 10 mln zł. Trwają systematyczne inwestycje w infrastrukturę i wyposażenie spółki, rozwój nowych serwisów i usług (np. BankierTV). Najbardziej widocznymi wydatkami były przejęcia innych podmiotów. W skład grupy Bankiera od debiutu dołączyły portale tematyczne: PIT.pl, VAT.pl, PRNews.pl i Mojeauto.pl. W międzyczasie wyobraźnię inwestorów rozpaliła informacja o zainteresowaniu Axela Springera (wydawcy m.in. „Forbesa” i „Dziennika”) współpracą z portalem. Wydawnictwo wprowadziło swojego przedstawiciela do rady nadzorczej emitenta. Rynek od razu zaczął spekulować o możliwym przejęciu. Tym bardziej że inny niemiecki koncern Handelsblatt zainwestował w Money.pl, bezpośredniego konkurenta Bankiera.

Na razie skończyło się na roszadach personalnych. Można jednak oczekiwać, że wraz z szybkim wzrostem znaczenia internetu Bankier.pl będzie łakomym kąskiem dla inwestora branżowego. Na razie aktywniejsi są inwestorzy finansowi. Ostatnio o przekroczeniu progu 5 proc. powiadomił BZ WBK AIB TFI. Wcześniej instytucje kupowały akcje od funduszu bmp.AG, który wprowadził spółkę na giełdę. Mimo to od października 2006 r. kurs spółki utknął poniżej maksimum na poziomie 13 zł. Trudno się dziwić. Mimo dokonań spółki obecny wskaźnik C/Z, sięgający aż 70, nie daje istotnego potencjału do wzrostu ceny.

Sebastian Gawłowski