Bankom ufamy bardziej niż kościołowi

ET
opublikowano: 2011-04-27 00:00

Branża, na której w kryzysie wszyscy wieszali psy, cieszy się niemałym zaufaniem. Tylko mikrofirmy mają żal.

Branża, na której w kryzysie wszyscy wieszali psy, cieszy się niemałym zaufaniem. Tylko mikrofirmy mają żal.

Związek Banków Polskich zlecił na 20 jubileusz badania jak społeczeństwo postrzega branżę bankową. Choć przeciętny klient lubi ponarzekać na zdzierstwo i pazerność, to wyniki ankiety przeprowadzonej przez Pentor dają bankowcom powody do zadowolenia. Jako instytucje zaufania publicznego banki spełniają swoje zadanie. Ufamy bankom bardziej niż bankowi centralnemu i kościołowi. Tak odpowiedziało 56 proc. Co jednak trzeba podkreślić, zaufaniem obdarzamy swój bank, czyli ten, w którym trzymamy pieniądze. Do banków w ogóle mamy więcej dystansu. Branży jako takiej ufa 41 proc. ankietowanych. Niestety, nie wiemy, jak liczny jest elektorat negatywny banków, czyli ile osób im nie ufa. Częściową odpowiedź na to pytanie daje kwestionariusz dotyczący postrzegania banków w kontekście etyki biznesu. Aż 31 proc. ankietowanych raczej zgadza się z tezą, że banki zniszczyły już niejednego przedsiębiorcę, a 21 proc. w pełni się z nią identyfikuje. 17 proc. raczej nie zgadza się z opinią, że sektor wspiera firmy przeżywające trudności finansowe, a co dziesiąty ankietowany jest przekonany, że tak się nie dzieje. Także 17 proc. skłania się do zdania, że banki stosują nieuczciwe praktyki wobec klientów, a 7 proc. jest tego pewnym.

Mimo podejrzliwości wobec branży 44 proc. ankietowanych uważa, że pieniądze w banku są bezpieczne (4 proc. jest przeciwnego zdania), 41 proc. sądzi, że wspierają one rozwój kraju, a 43 proc. że bez nich wielu udałoby się rozwinąć wielu biznesów.

Sami przedsiębiorcy raczej są dobrego zdania o branży bankowej, z wyjątkiem mikrofirm. 14 proc. z nich oceniło banki negatywnie. W 2007 r. odsetek wynosił 25 proc., a sześć lat temu aż 37 proc. Raczej dobrze ocenia je 69 proc. mikrusów, a 13 proc. bardzo dobrze. Od 2005 r. najwięcej, bo z 3 proc., przybyło najbardziej zadowolonych klientów. Wolniej poprawia się opinia o bankach wśród małych firm. W 2007 r. krytyków było 14 proc. W 2010 r. — 11 proc. Szybko przybywało zadowolonych z 5 do 13 proc. Najmniej pretensji i najwięcej zadowolenia jest w średnich firmach. Banki zebrały 6 proc. negatywnych ocen (14 proc. w 2007 r.) i 14 proc. bardzo dobrych (3 proc.).