Barbara Lundberg przejęła stery w Tele-Fonice

MZAT
opublikowano: 2012-08-27 00:00

Barbara Lundberg dekadę temu kierowała „cesarzem spekulacji”, od kilku tygodni stoi na czele największego producenta kabli w Europie.

Biznes często porównuje się do wojny, ale przedsiębiorcy i menedżerowie giną znacznie rzadziej niż żołnierze — i częściej zmartwychwstają. Sześć lat po bankructwie i wycofaniu się z giełdy Elektrim, niegdysiejszy „cesarz spekulacji”, porządkuje finanse i liczy na wielkie zyski z inwestycji w Porcie Praskim. Tymczasem kierująca nim w okresie najbardziej śmiałych inwestycji na przejęcia Barbara Lundberg — która ze stanowiskiem pożegnała się w 2001 r. — od lipca szefuje należącej do Bogusława Cupiała Tele-Fonice Kable. Wraz z nią do spółki wszedł — jako wiceprezes ds. restrukturyzacji — Thomas Kolaja, który kierował m.in. internetowym przedsięwzięciem holdingu, Elektrimem Online. Nowa prezes Tele-Foniki Kable nie znalazła w piątek czasu na rozmowę z „PB”.

Thomas Kolaja poinformował nas natomiast, że nie komentuje spraw związanych ze spółką. Barbara Lundberg to urodzona w Norwegii obywatelka USA. W Polsce pracuje od 1990 r. Prawie całe lata 90. spędziła w funduszu Enterprise Investors, gdzie była dyrektorem generalnym i wiceprezesem. Pełniła też funkcję wiceprezesa Polskoamerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości. Na początku 1999 r. menedżerka zza oceanu stanęła na czele Elektrimu. Poprzedni szef holdingu Andrzej Skowroński, odchodził w niesławie. Spółka pod rządami prezes z USA zaczęła rozwijać się w amerykańskim stylu i ogłaszać szeroko zakrojone plany inwestycyjne — miała skonsolidować lokalnych operatorów telefonii i wyrosnąć na gracza numer dwa na rynku telekomunikacyjnym, zaangażowała się też w Zespół Elektrowni Pątnów — Adamów — Konin.

Jednocześnie zaczęto porządkować strukturę holdingu i sprzedawać aktywa z szeregu branż, których nie uznano za strategiczne, bo spółka miała skupić się na telekomunikacji, energetyce i kablach. W tym czasie Thomas Kolaja tworzył internetową strategię Elektrimu i był odpowiedzialny za przejęcia, m.in. serwisu Poland.com czy spółek CT Creative Team i Easy Net. Szybko jednak dały o sobie znać problemy — Elektrim był operacyjnie na minusie, lawinowo rosło zadłużenie spółki (wyemitowano m.in. obligacje warte 440 mln USD), na to nałożył się też konflikt z Deutsche Telekom w sprawie udziałów w PTC, operatorze komórkowej Ery, a także spór z Vivendi. Z fotelem prezesa „cesarza spekulacji” Barbara Lundberg pożegnała się w połowie 2001 r. Obarczano ją odpowiedzialnością za nieprzemyślane inwestycje i doprowadzenie Elektrimu na skraj bankructwa. Krytykowano m.in. wydanie 309 mln USD na Bresnana, spółkę, do której należał warszawski operator kablówki Aster City (i którego udziałowcem było Enterprise Investors) — w 2002 r. Elektrim sprzedał ją za 30 mln USD. Barbara Lundberg — która utrzymuje, że zostawiła spółkę w dobrej kondycji, a winę za problemy ze spłatą zadłużenia ponoszą kolejne zarządy — pozwała byłego pracodawcę o około 6,5 mln zł z tytułu zaległych wynagrodzeń i odpraw. Spór został rozwiązany polubownie.