FRANKFURT (Reuters) - Największa w Europie grupa chemiczna BASF obniżyła prognozy wyników na drugi kwartał roku i zapowiedziała zamknięcie części swoich fabryk.
Choć wcześniej koncern planował wzrost zysku operacyjnego, teraz poinformował, że nie ma na to co liczyć. BASF zamierza więc o jedną piątą ograniczyć wydatki, zamykając produkcję w 10 fabrykach i znacznie ograniczając produkcję w innych 14.
"W świetle wysokich cen produktów, spowolnienia gospodarczego i braku sygnałów odwrócenia niekorzystnego trendu w USA nie spodziewamy się wzrostu zysku operacyjnego w drugim kwartale" - podał BASF w komunikacie.
"Niemieckie koncerny chemiczne notorycznie, aż do przesady, podkreślały, że trend spadkowy nie ma wpływu na ich produkcję" - powiedział jeden z analityków w Europejskim Banku Inwestycyjnym.
"Wszystkie założenia był oparte na sytuacji jaka wtedy panowała na rynku i spodziewanej poprawie sytuacji gospodarczej w USA. Te założenia są już nieprawdziwe" - dodał.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))