BC VADEMECUM: Zafunduj dziecku los rentiera

PZ
opublikowano: 2007-04-27 00:00

Radzę negocjować

Niezależny doradca finansowy ma dostęp do szerokiej oferty produktów inwestycyjnych różnych instytucji finansowych, w tym są również produkty oferowane klientom private bankingu bezpośrednio w bankach. Po prostu oferta inwestycyjna jest szersza.

Budując portfel inwestycyjny klientowi private bankingu niezależny doradca dokładnie przeanalizuje wraz z nim produkty inwestycyjne i stworzy portfel dopasowany do potrzeb klienta, niewykluczone, że część środków będzie inwestowana poprzez produkty, które klient ma w ofercie swojego banku.

Tak więc brak nacisku na sprzedaż produktów banku, w którym pracujemy (obecnie w ofercie private bankingu wiele banków oferuje produkty konkurencji), jest jedną z największych zalet niezależnego doradcy finansowego.

Klient z aktywami powyżej 200 tys. zł traktowany jest priorytetowo i możemy mu zaproponować ofertę VIP.

Dużo większe możliwości otwierają się jednak przed klientami z aktywami powyżej 500 tys. zł. Najważniejsze dla nas są analiza potrzeb, oczekiwania naszych klientów, doświadczenie w inwestowaniu, posiadane aktywa. Znając te parametry jesteśmy w stanie stworzyć produkt „na miarę” oparty na dywersyfikacji. Dla klienta z aktywami powyżej 1 mln zł możemy zaproponować produkty inwestycyjne z negocjowanymi niższymi opłatami wejścia lub produkty bez opłat wstępnych. Dla klientów z aktywami powyżej 2 mln zł możemy stworzyć w prestiżowych instytucjach finansowych produkt indywidualny, oparty na analizie potrzeb indywidualnych i zawierający cechy, na których mu zależy — to taki produkt tylko dla jednego klienta.

Takie osoby traktujemy priorytetowo. Jesteśmy w stanie zorganizować indywidualne spotkania z zarządzającymi oraz analitykami Expandera.

Anna Kuźmiak, kierownik Expander Prestige

Polecam hedge

Polecam fundusze hedge, które określane są często jako inwestycje alternatywne. Zarządzający szukają takich rynków i takich metod inwestycyjnych, które pozwolą zarobić w każdej sytuacji rynkowej. Nie ograniczają się oni do dwóch głównych rynków — akcji i obligacji — jak to ma miejsce w przypadku większości funduszy inwestycyjnych. Tu inwestuje się w prawie każdy produkt finansowy: akcje, obligacje, kontrakty terminowe, opcje, surowce, nieruchomości, spółki niepubliczne, swapy, certyfikaty bankowe i wiele innych. Fundusze hedgingowe zazwyczaj szukają swojej szansy wszędzie tam, gdzie pojawia się okazja do uzyskania wysokich stóp zwrotu. Ogromna różnorodność ma jednak swoją cenę, aby stać się uczestnikiem funduszu hedge, trzeba zaakceptować przynajmniej dwa warunki — wysoką kwotę minimalną inwestycji oraz fakt zablokowania środków na długi czas.

Kilka lat temu, aby można było myśleć o tego typu inwestycji, należało zainwestować przynajmniej milion dolarów, a niekiedy i poczekać na swoją kolej. Później zaczęły pojawiać się nieco niższe oferty. Wystarczyło już „tylko” 250 tys. dolarów. W ostatnich dwóch latach, głównie za sprawą firm europejskich, powstają nowe struktury inwestycyjne dopuszczające klientów od 10 tys. dolarów. Niestety, szybko okazało się, że najlepsi nadal mają wysokie wymagania kapitałowe, a część funduszy dopuszczających stosunkowo niskie wpłaty wstępne z czasem podnosi próg wejścia.

Z uwagi na bardzo wysokie progi minimalnych inwestycji, fundusze hedgingowe nie uzyskują kapitału w taki sposób jak otwarte fundusze inwestycyjne i dlatego odpowiedników ich jednostek uczestnictwa nie można nabyć w domach maklerskich albo innych instytucjach zajmujących się obsługą masowego klienta.

Na rynku polskim pewien wyjątek stanowi Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Superfund, które prowadzi oficjalnie zarejestrowany fundusz Superfund SFIO, inwestujący wyłącznie w jednostki uczestnictwa funduszu hedgingowego Superfund SICAV EUR.

Tomasz Kacprzak, doradca finansowy Xelion. Doradcy Finansowi