BCC liczy na premiera

Jarosław Królak
opublikowano: 09-01-2007, 00:00

Przedsiębiorcy poproszą premiera o ograniczenie nadmiernych i często bezprawnych kontroli w firmach.

Mrzonkami okazały się nadzieje polskich przedsiębiorców na zmniejszenie liczby kontroli. Z badań Business Centre Club (BCC) wśród 1,2 tys. firm wynika, że co czwarta doświadczyła kontroli niezgodnych z ustawą o swobodzie gospodarczej.

— Ustawa ta mówi, że w przedsiębiorstwie w tym samym czasie może trwać jedna kontrola. To tylko teoria. W ubiegłym roku 26 proc. firm miało jednocześnie więcej niż jedną kontrolę. Odbywały się one z naruszeniem prawa. To poważny problem. Tak być nie może — mówi Marek Goliszewski, prezes BCC.

Aż 98 proc. firm jest przeciwnych równoczesnej kontroli przez kilka instytucji.

Z sondażu wynika też, że średnio na każdą ankietowaną firmę przypadały 4 kontrole w roku. Rekordzista zanotował ich aż 20.

Najczęściej do firm wpadają kontrolerzy z urzędów skarbowych (47 proc.), Państwowej Inspekcji Pracy (44 proc.), Państwowej Inspekcji Sanitarnej (22 proc.) i ZUS (15 proc.).

Dlaczego dochodzi do łamania przepisów ustawy o swobodzie gospodarczej?

— Jest zbyt dużo wyjątków od zasady jednej kontroli w tym samym czasie, a przesłanki do wydłużenia czasu trwania kontroli są nieprecyzyjne. Taki bałagan prawny wykorzystują kontrolerzy, którzy omijają ustawę o swobodzie gospodarczej. Za to, niestety, nie ma żadnej sankcji — wyjaśnia Jarosław Chałas, ekspert prawny BCC.

Dlatego organizacja ta wspólnie z kancelarią prawną Chałas i Wspólnicy rozpoczyna akcję zmierzającą do naprawy złych przepisów. Opracowano już propozycje zmian.

— Uważamy, że należy uniemożliwić instytucjom kontrolnym omijanie zasady jednej kontroli w tym samym czasie. Stosowny projekt przedstawimy premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Liczymy, że odniesie się do tego przychylnie. Jeśli nie, będziemy przekonywać posłów — informuje Marek Goliszewski.

W Polsce jest 40 instytucji kontrolujących przedsiębiorców. Według BCC, dokonują one rocznie kilkaset tysięcy kontroli (sama PIP aż 100 tys.).

— Nadmiar kontroli po prostu dezorganizuje pracę firmy i zwiększa koszty jej funkcjonowania — mówi szef BCC.

Jarosław Chałas uważa, że przedsiębiorcy mają szanse skutecznie walczyć w sądach o odszkodowania za straty spowodowane przez niezgodne z prawem kontrole.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu