Będę brał cię w aucie

opublikowano: 2009-08-10 13:24

Znany producent prezerwatyw i zabawek erotycznych radzi, jak uprawiać seks w samochodzie. Oto pięć wskazówek Dureksa.

1.    W pojazdach mniejszych najlepiej robić to na siedząco, a babeczka powinna być na górze. Taka pozycja pozwala na dokładną obserwację otoczenia, zapewnia odpowiednią głębokość penetracji i sprawia, że partnerzy mają obie ręce wolne.

2. Siedząc na przednich fotelach trzeba uważać na dźwignię skrzyni biegów. Każde miejsce wymaga regulacji siedzeń; jeśli zajmujemy pierwszy rząd, dobrze jest fotele odsunąć maksymalnie do tyłu, a jeśli tylny – to do przodu.

3. W większych samochodach nie jesteśmy ograniczeni do pozycji siedzącej. Wystarczy rozłożyć całkowicie siedzenia, by kochać się w każdy możliwy sposób. Ale coś za coś – duże auto trudniej zaparkować dyskretnie, a w pozycjach horyzontalnych możemy zostać zauważeni przez innych.

4. W przypadku auto-seksu ważny jest wybór odpowiedniego miejsca postojowego. Bezpieczna jest polna droga gdzieś na uboczu, bo z daleka widać ewentualnych obserwatorów. W miarę dobre są ustronne leśne parkingi, pod warunkiem wszakże, że nie damy się zaskoczyć grzybiarzom. Za to wąskie dukty leśne zdecydowanie odpadają. Po pierwsze nie zawsze można tam „legalnie” wjechać, więc ryzykujemy mandat, a po drugie dość łatwo dać się tam podejść, np. obserwatorom ptaków. Parking w centrum miasta to też chybiony pomysł, chyba że mamy w aucie przyciemniane szyby i dość twarde resory.

5. Pomijając inne środki ostrożności i zabezpieczenie, bezwzględnie trzeba pamiętać o tym, aby nie uprawiać seksu podczas jazdy pojazdu.

Na podstawie Dureksa

None
None