Będzie jeszcze jedno WZA Stomilu Olsztyn

Michał Makarczyk
opublikowano: 2002-01-07 00:00

Mniejszościowi akcjonariusze Stomilu Olsztyn chcą wystąpić do zarządu Spółki o odszkodowanie. Ich zdaniem, władze firmy i Michelin, główny akcjonariusz, działają na szkodę spółki. Władze Stomilu tradycyjnie odpierają zarzuty.

Mniejszościowi akcjonariusze Stomilu Olsztyn jeszcze w tym miesiącu mają zwołać walne zgromadzenia. Wiadomo, że pierwsze z nich odbędzie się 16 stycznia. Jednak według nieoficjalnych informacji, szykuje się kolejne NWZA. Jego termin ma być opublikowany w tym tygodniu. Podczas drugiego walnego mniejszościowi akcjonariusze wystąpią w imieniu spółki o odszkodowanie. Miałby je zapłacić zarząd firmy i największy udziałowiec Stomilu — koncern Michelin.

Zdaniem mniejszościowych udziałowców (m.in. BRE Banku i OFE PZU), władze oponiarskiej firmy wraz z inwestorem strategicznym działają na szkodę Stomilu, m.in. dokonując transferu zysków za granicę. Sprawa nie ma precedensu na polskim rynku kapitałowym. Po raz pierwszy mniejszościowi akcjonariusze wystąpią w imieniu spółki o odszkodowanie od zarządu i głównego udziałowca. Kwota, jakiej zażądają, nie jest jeszcze znana. Z nieoficjalnych informacji wynika także, że sprawa o odszkodowanie zostanie skierowana do sądu.

Wcześniej jednak odbędzie się walne, na którym ci sami akcjonariusze dokonają zmian w radzie nadzorczej spółki. Z jej składu odejdzie Waldemar Siwak (prezes Elektrimu), który był oddelegowany do bezpośredniego nadzoru nad zarządem Stomilu. Jego miejsce zajmie prawdopodobnie Raimondo Eggink z ABN Amro.

— NWZA w sprawie odszkodowania odbędzie się pod koniec stycznia. Nie potwierdzam informacji, że sprawa dodatkowo zostanie skierowana do sądu. Pracują nad tym prawnicy i to oni podejmą decyzję. Audyt BDO Polska to ciekawa lektura — mówi Andrzej Mikosz, prawnik reprezentujący interesy mniejszościowych akcjonariuszy.

Audyt BDO Polska sugerował, że w Stomilu mogło dojść do faworyzowania Michelina — głównego akcjonariusza. Miał on transferować ze spółki zyski, m.in. poprzez dwukrotne pobieranie opłaty za tę samą usługę. Akcjonariusze uważają ponadto, że Michelin — wykorzystując pozycję w Stomilu — odkupił od spółki znaki towarowe (np. Kormoran) po zaniżonej cenie, czym naraził olsztyńską spółkę na straty.

Przedstawiciele Stomilu Olsztyn konsekwentnie odpierają wszystkie zarzuty. Na dowód tego zastanawiają się nad zaskarżeniem audytu BDO, który uważają za stronniczy i nierzetelny.