Będzie protest w Przeworsku

Katarzyna Kozińska
12-05-2004, 00:00

Südzucker zamyka cukrownię w Przeworsku. Jej pracownicy twierdzą, że inwestor złamał zobowiązania.

Niemiecki koncern Südzucker w drugiej połowie maja zamierza przeprowadzić połączenie spółki Südzucker Garbów ze spółką Cukier Małopolski, która w przyszłości skonsoliduje pięć wschodnich fabryk należących do inwestora.

Sporne odprawy

Koncern chce w tym roku zlikwidować należącą do spółki Garbów cukrownię Przeworsk. Pracownicy fabryki uważają, że właściciel łamie w ten sposób własne obietnice. W czwartek, pod skrzydłami przemyskiej Solidarności, będą protestować publicznie. Żądają wstrzymania likwidacji.

— Südzucker kupując fabrykę obiecał, że będzie ona działać przez 36 miesięcy, a jeśli nie, to zapłaci pracownikom odszkodowania. Dziś kwoty, które chce wypłacić, są niższe od tych, które obiecał. Pracownicy żądają więc dodatkowej rekompensaty wysokości 6 tys. zł. Inwestor zaproponował maksymalnie 2 tys. zł. Nie ma porozumienia, więc będzie protest — wyjaśnia Andrzej Buczek z zarządu regionu przemyskiej Solidarności.

Przyczyny protestów

Przedstawiciele inwestora odpowiadają, że kupując zakład w stanie upadłości, nie ukrywali, iż będzie pracował tylko przez jakiś czas.

— Poza odprawami zaproponowaliśmy dodatkową rekompensatę i przekazanie 100 tys. zł na przekwalifikowanie pracowników. Oferta została odrzucona. Nigdy natomiast nie obiecywaliśmy, że zakład będzie działał dłużej niż dwa sezony produkcyjne — zapewnia Thomas Kirchberg, szef Südzucker w Polsce.

Andrzej Buczek to potwierdza. Skąd więc protesty? Większość uznała, że ze 100 tys. zł będzie mogła skorzystać zbyt mała grupa, a 2 tys. zł proponowanej rekompensaty to za mało, kiedy bezpowrotnie traci się miejsce pracy.

— Zakład chciała przejąć spółka pracownicza, ale minister rolnictwa odmówił jej przyznania limitu na produkcję cukru w kampanii 2004/2005. Wcześniej dla Przeworska dostał go już Südzucker. A ten zamiast produkować, zamyka zakład — uważa Andrzej Buczek.

70 osób, z ponad 220 zatrudnionych, które odeszły dobrowolnie, oprócz odprawy dostało dodatkowo po 4 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Będzie protest w Przeworsku