Beef-San idzie do Rumunii
Notowany na rynku wolnym GPW sanocki Beef-San zamierza zwiększyć swój eksport do 20-25 proc. całości produkcji. Znaczna jej część może trafić na rynek rumuński.
Z informacji Wydziału Ekonomiczno-Handlowego Ambasady RP w Bukareszcie wynika, że rząd rumuński wprowadził zmianę stawki celnej na importowane z krajów CEFTA (oprócz Węgier) mięso. Obowiązująca stawka ma ulec obniżeniu o 5 proc. Stwarza to okazję dla średniej wielkości zakładów mięsnych na zaistnienie na rynkach zagranicznych. Jednym z nich może być Beef-San, eksportujący do tej pory śladowe ilości produktów.
— Ponieważ z powodu braku wymaganych uprawnień nie możemy eksportować wyrobów do Unii Europejskiej, pojawienie się na rynku rumuńskim byłoby dla nas olbrzymią szansą. Rozpoczęliśmy już penetrację tamtejszego rynku. Mamy nie wykorzystany potencjał produkcyjny i myślę, że 20-25 proc. produkcji bylibyśmy w stanie sprzedawać za granicę — przyznaje Andrzej Leś, prezes Zakładów Mięsnych Beef-San.
Kierownictwo spółki szacuje, że 2001 rok zakończy dodatnim wynikiem finansowym. Z kolei przychody ze sprzedaży powinny wynieść około 100 mln zł.
— Zysk netto oscyluje obecnie wokół 200 tys. zł. Sądzę, że do końca roku utrzymamy dodatni wynik, w czym pomocna może okazać się sprzedaż nieruchomości — dodaje Andrzej Leś.
Beef-San jako jeden z niewielu giełdowych przedstawicieli branży mięsnej działa bez wsparcia zachodniego inwestora branżowego. Choć władze spółki przyznają, że zainteresowanie zakładem jest duże, jednak składane przez potencjalnych inwestorów oferty cenowe nie zadowalają głównych akcjonariuszy, którymi są trzy osoby fizyczne.