WARSZAWA (Reuters) - Wicepremier i minister finansów Marek Belka uważa, że kres spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego jest już bliski, o ile już nie nastąpił.
"Nie sądzę, żeby gospodarka miała się dalej pogrążyć w stagnacji" - powiedział Belka podczas seminarium zorganizowanego w Warszawie.
Zapytany o to, czy tempo wzrostu osiągnęło już najniższy punkt odpowiedział:
"Myślę, że bardzo poważnie się do tego zbliżamy, o ile już nie osiągnęliśmy (najniższego punktu)."
W trzecim kwartale minionego roku wzrost PKB wyniósł 0,8 procent, w drugim kwartale 0,9 procent, a w pierwszym 2,3 procent. Rząd zakłada, że w 2002 roku wzrost wyniesie 1,0 procent.
((Barbara Woźniak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))