Bez sesji w USA handel w Europie był mizerny

Marek Druś
04-09-2007, 00:00

Europejskie giełdy rozpoczęły tydzień niewielkimi zmianami i mniejszymi niż zwykle obrotami, co było skutkiem braku sesji za oceanem. Na większości rynków przeważały wzrosty.

Z 18 indeksów branżowych spadła wartość trzech, najmocniej spółek użyteczności publicznej. To skutek ogłoszenia po 18 miesiącach negocjacji fuzji spółek użyteczności publicznej Suez i Gaz de France. Ich akcje drożały w ubiegłym tygodniu na fali pogłosek o zbliżającym się finale rozmów i teraz inwestorzy „sprzedawali fakty”.

Najmocniej wzrósł indeks spółek motoryzacyjnych. W górę poszły akcje niemieckich producentów aut z górnej półki. DaimlerChryslera drożał po 16-procentowej podwyżce jego kursu docelowego przez Deutsche Bank. Wzrost popytu na akcje BMW wywołała wiadomość o 10-procentowym wzroście sprzedaży aut tej marki w sierpniu. Inwestorzy kupowali akcje banków. Najmocniej od połowy sierpnia zdrożał Barclay’s. Trzeci brytyjski bank ujawnił, że straty z inwestycji w USA nie przekroczą 75 mln GBP.

Marek Druś

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bez sesji w USA handel w Europie był mizerny