Bez wyraźnego trendu

Tadeusz Stasiuk
14-12-2005, 00:00

Wtorkowe notowania na największych zachodnich giełdach nie miały wyraźnego trendu, chociaż popyt zyskał niewielką przewagę. Mimo bardzo optymistycznego grudniowego odczytu indeksu oczekiwań ekonomicznych niemieckiego instytutu ZEW, najsłabszym parkietem był Frankfurt. Gracze ograniczyli aktywność, bo czekali z decyzjami na wieczorną decyzję amerykańskiego banku centralnego (Fed) w sprawie stóp procentowych. Większość z nich spodziewała się, że stopy znów wzrosną, ale były też nadzieje, że Fed — przynajmniej czasowo — złagodzi nastawienie.

W centrum uwagi znalazły się walory spó- łek sektora energetycznego po tym, jak w poniedziałek ceny ropy osiągnęły najwyższy poziom od miesiąca. Wycena BP, największego europejskiego koncernu paliwowego, zwyżkowała o ponad 0,6 proc., podobnie jak brytyjsko-holenderski Royal Dutch Shell. Blisko 2-procentową zwyżkę odnotował Siemens, któremu analitycy Deutsche Banku podnieśli rekomendację do „kupuj”, opierając swoją ocenę na spekulacjach, iż spółka ograniczy lub całkowicie zrezygnuje z działalności w branży telekomunikacyjnej i komputerowo-serwisowej. Po przeciwnej stronie rynku znalazły się papiery spółek wykorzystujących ropę i jej przetwory jako półprodukty. Spadały notowania BASF, niemieckiego koncernu chemicznego. Według danych Credit Suisse CF aż 60 proc. kosztów spółki zależy od surowców ropopochodnych.

Początek sesji na amerykańskich parkietach stał pod znakiem lekkiej przeceny. Ostrożność graczy dyktowała nie tylko wieczorna prezentacja decyzji Fed, ale również słabsze od oczekiwanych dane o wzroście listopadowej sprzedaży detalicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Bez wyraźnego trendu