Bezpieczne nurkowanie, a morskie bezzałogowce

Specjaliści z rynku offshore mają zastrzeżenia do projektu ustawy o wykonywaniu prac podwodnych. Może utrudnić inwestycje na morzu.

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej tuż przed rządowymi przekształceniami przedstawiło projekt nowelizacji ustawy regulującej zasady wykonywania prac podwodnych, szkoleń oraz dopuszczania do zawodu nurków itp. Obecnie prace nad dokumentem przejął resort infrastruktury.

Celem opracowania projektu jest m.in. poprawienie bezpieczeństwa nurków zawodowych, którego – zdaniem branży – nie gwarantują obecnie obowiązujące przepisy. Branżowi specjaliści przekonują jednak, że nowe nie poprawią znacznie sytuacji.

Kierownik bezzałogowca

Kwestie szkoleń i nurkowania to niejedyne obszary regulowane w rządowym projekcie.

„Projekt ustawy zakłada (…) uregulowanie (…) wykonywania prac podwodnych przy wykorzystaniu zdalnie sterowanych pojazdów podwodnych i autonomicznych pojazdów podwodnych” – napisano w ocenie skutków regulacji.

Bezzałogowe pojazdy podwodne są w branży potocznie nazywane ROV (z ang. remotly operated vehicle). Ich używanie w zgodzie z nowymi przepisami będzie wymagać biurokratycznej mitręgi. Niepokoi to firmy i organizacje branżowe z rynku offshore, czyli morskiego górnictwa i energetyki.

„Korzystanie z bezzałogowych pojazdów podwodnych ma kluczowe znaczenie dla realizacji dużych projektów infrastrukturalnych, w tym dla badań geotechnicznych i środowiskowych pod morskie farmy wiatrowe. Wyrażamy zaniepokojenie, że wprowadzenie projektowanych regulacji opóźni realizację projektów offshore” – napisał Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW), w opinii do projektu.

Podkreśla, że konieczność spełnienia licznych nowych regulacji dla ROV znacznie utrudni prace na morzu. „Przedsiębiorcy zaangażowani w wykorzystywanie bezzałogowych pojazdów podwodnych będą musieli uzyskać certyfikat systemu zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy (…), ubiegać się o zezwolenie właściwego miejscowo Dyrektora Urzędu Morskiego lub Urzędu Żeglugi Śródlądowej (…), zatrudnić kierownika prac podwodnych” – wylicza Janusz Gajowiecki.

Potrzeby wdrażania tego typu wymogów nie widzi też Lotos Petrobaltic.

„Codzienną praktyką na platformach morskich jest dokonywanie przeglądów i inspekcji podwodnych elementów platformy i instalacji (...) przy użyciu własnego pojazdu ROV (…). Do obsługi takiego urządzenia, zgodnie z wytycznymi producentów, wystarczy operator pojazdów podwodnych” – napisali w opinii do projektu menedżerowie spółki z grupy Lotos.

Zapewniają, że nie ma potrzeby wyznaczania kierownika. Podkreślają też, że operatorzy mają międzynarodowe certyfikaty, więc nie ma sensu wprowadzać obowiązku dodatkowych szkoleń.

Inwestycje kontra biurokracja
Inwestycje kontra biurokracja
Koszty budowy morskich farm wiatrowych na polskich wodach Bałtyku są szacowane nawet na 130 mld zł. Realizację inwestycji mogą utrudnić nowe regulacje, przewidziane w projekcie ustawy o prowadzeniu prac podwodnych.
Chris Ratcliffe

Za krótko, za płytko

Prezes PSEW zwraca natomiast uwagę, że projekt ustawy zakłada możliwość uzyskiwania zezwolenia upoważniającego do wielokrotnego wykonywania prac podwodnych wyłącznie na małych głębokościach i będzie ważny nie dłużej niż sześć miesięcy.

„Powyższe ograniczenia mogą stanowić istotne utrudnienie administracyjne dla realizacji inwestycji w zakresie budowy morskiej farmy wiatrowej. (…) W procesie budowy farmy wiatrowej na morzu (…) należy liczyć się z co najmniej kilkuset niezbędnymi pracami podwodnymi, realizowanymi na przestrzeni kilku lat. Jednocześnie realizacja przedsięwzięć w zakresie budowy morskich farm wiatrowych może obejmować również prace na głębokościach powyżej 20 m (…) Inwestor (...) musiałby uzyskać nawet kilkaset pozwoleń, co stanowiłoby istotne obciążenie nie tylko po stronie wnioskodawcy, ale również administracji„ – dodaje Janusz Gajowiecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane