BGŻ ODSPRZEDA AKCJE HORTEXU
Bank Handlowy i Bank of America czekają na odpowiedź
NA KOGO WYPADNIE, NA TEGO BĘC: BGŻ, prowadzony przez Michała Machlejda, podobno już od kilku miesięcy myśli o wycofaniu się z Hortexu. Być może jeszcze w tym tygodniu spółka, zarządzana przez Wojciecha Mądalskiego, straci jednego z czterech inwestorów finansowych. fot. GK, BS
W ciągu kilku dni BGŻ prawdopodobnie podejmie decyzję o sprzedaży pakietu akcji Hortexu, który od dawna ma ochotę odkupić Bank Handlowy w Warszawie. Jeśli dojdzie do transakcji, może w niej wziąć udział także inny duży inwestor finansowy obecny w firmie — Bank of Ame- rica.
W ciągu kilku dni może się wyjaśnić, czy Bank Gospodarki Żywnościowej zdecyduje się wreszcie sprzedać swój prawie 30 -proc. pakiet akcji Hortexu. Na kolejny ruch BGŻ czekają pozostali inwestorzy finansowi zaangażowani w sokową spółkę — Bank Handlowy w Warszawie, Bank of America oraz EBOR.
Kwestia wyboru
Bank Handlowy, do którego należy 16,27 proc. akcji Hortexu, kilka razy proponował BGŻ, że odkupi od niego pakiet producenta soków. Teraz spodziewa się, że BGŻ zdecyduje się przyjąć ofertę. Tym bardziej że ma ogromne potrzeby inwestycyjne. Transakcja jest już przygotowywana w BGŻ — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.
— Wielokrotnie tłumaczyliśmy przedstawicielom BGŻ, że albo oni sprzedadzą nam swoje akcje, albo niech kupią nasze, bo we dwójkę zarządzać nie sposób. Zdarzało się, że mieliśmy zupełnie inne pomysły na restrukturyzację Hortexu — mówi jeden z pracowników Banku Handlowego w Warszawie.
Po 22,92 proc. akcji Hortexu należy do EBOR oraz do Bank of America, który współpracuje z BH i prawdopodobnie także powiększy swój pakiet akcji w szykowanej sprzedaży.
Kiedy inwestor
Dzięki przejęciu akcji od BGŻ, BH i Bank of America razem będą kontrolować w Horteksie prawie 68,7 proc. akcji. Decydujący głos inwestorów prowadzących zgodną politykę wobec firmy, pozwoliłby na przeprowadzenie działań restrukturyzacyjnych, na które do tej pory nie zgadzali się inni akcjonariusze. Łatwiej będzie także sprzedać swój udział przyszłemu inwestorowi z branży, który dostanie pełną kontrolę nad firmą. Znalezienie zachodniego partnera to zadanie właśnie dla amerykańskiego inwestora.
Hortex na cenzurowanym
Sytuacja finansowa i rynkowa Hortexu nie napawa optymizmem. Działania naprawcze, jakie próbował przeprowadzać zarząd spółki, nie dały do tej pory pozytywnych rezultatów.
Na koniec poprzedniego roku obrotowego, który w Horteksie trwa od czerwca do maja spółka zanotowała stratę 42,4 mln zł (rok wcześniej zarobiła ponad 25 mln zł). Po I półroczu tego roku rachunkowego, czyli na koniec listopada, Hortex miał 20,3 mln zł straty. Badania z kwietnia i maja tego roku pokazały, że udział wartościowy w rosnącym rynku soków i napojów (wzrost przekraczający 19 proc.) spadł z 19 proc. do mniej niż 17 proc. Eksperci zainteresowani tą branżą oceniają jednak, że tylko logo firmy jest warte około 100 mln USD (440 mln zł).
Obrona ofensywna
Dwa miesiące temu Wojciech Mądalski, prezes zarządu spółki, broniąc się przed zarzutami postawionymi przez Najwyższą Izbę Kontroli podał NIK do sądu. Izba stwierdziła nieprawidłowości już przy przekształcaniu Hortexu w spółkę. Uznał też, że zarząd zarabia zbyt dużo, a firma jest winna Skarbowi Państwa 66 mln zł.
Niezależnie od tego Hortex musi się uporać ze spłatą własnych długów. W lipcu podpisano umowę z bankami, które udzielą spółce krótkoterminowego kredytu do 115 mln zł. Czterej inwestorzy finansowi podpisali także z firmą umowę o emisji bonów handlowych o wartości ponad 160 mln zł. Hortex natomiast planuje emisję obligacji o wartości do 200 mln zł.