Tylko od początku roku 17 banków centralnych na świecie obniżyło stopy procentowe, Europejski Bank Centralny rozpoczął wart 1,1 bln EUR program skupu aktywów, a działania nakierowane na osłabienie krajowych walut kontynuowały Chiny i Japonia. Bill Gross przyznał, że łagodzenie polityki pieniężnej i osłabienie krajowych walut oznacza zmniejszanie ciężaru zadłużenia oraz ułatwia eksport. Jednak zdaniem eksperta wyścig w obniżaniu wartości pieniądza będzie miał dla globalnej gospodarki głównie negatywne konsekwencje.
- Zdrowy rozsądek podpowiada, że globalna gospodarka nie może przejść dewaluacji wobec samej siebie – napisał Bill Gross w najnowszej prognozie założonego przez siebie towarzystwa Janus Capital Group.
Zwrócił uwagę, że konkurencyjne osłabianie własnych walut, zwane od wypowiedzi byłego ministra finansów Brazylii Guido Mantegi wojnami walutowymi, zakłóca działanie rynków finansowych. Skłania inwestorów do podejmowania nadmiernego ryzyka, a to grozi narażeniem systemu finansowego na groźbę kryzysu. Jego zdaniem właśnie takie ryzyko skłoni Fed do wprowadzenia w czerwcu pierwszej od 2006 r. podwyżki stóp procentowych. Obecnie Bill Gross rekomenduje inwestorom trzymanie się ostrożnej strategii, skoncentrowanej na bezpiecznych obligacjach oraz akcjach dużych spółek o niskich wycenach.
Zarządzający opuścił Pimco, którego był współwłaścicielem, w atmosferze konfliktu z kadrą menedżerską we wrześniu 2014 r. Aktywa towarzystwa, które pod jego rządami stało się największą na świecie firmą zarządzającą aktywami, stopniały od szczytu sprzed ponad dwóch lat o 54 proc. za sprawą słabych wyników zarządzania i odpływu klientów. Od założenia nowego towarzystwa zarządzany przez Billa Grossa fundusz obligacji zanotował stopę zwrotu zbliżoną do zera, co jest wynikiem nieco gorszym od przeciętnej dla podobnych funduszy.
