Do końca wakacji spółka kupi kolejną firmę z branży. O pieniądze poprosi inwestorów.
BioMaxima, producent odczynników i testów do diagnostyki laboratoryjnej, realizuje plan akwizycyjny. Do końca wakacji powinna przejąć kolejną spółkę z branży.
— Rozmawiamy z kilkoma podmiotami. Interesują nas producenci oraz dystrybutorzy uznanych marek (z wyłącznością), z kilkoma milionami przychodów. W tym roku przejmiemy jeszcze jedną spółkę, choć jest szansa, że będzie ich więcej — mówi Henryk Lewczuk, prezes notowanej na NewConnect BioMaximy.
Po pieniądze na akwizycje zwróci się do inwestorów.
— Przy zakupie większego podmiotu pomyślimy o emisji akcji — mówi Henryk Lewczuk.
Spółka szacuje, że przychody w 2011 r. mogą przekroczyć prognozy (11,4 mln zł), zwłaszcza po wliczeniu obrotów dystrybutora aparatury medycznej CEBO, z którym w kwietniu BioMaxima podpisała list intencyjny.
— Planowane akwizycje pozytywnie wpłyną na przychody spółki. Chcemy je powiększyć kilkakrotnie — zapowiada Henryk Lewczuk.
Lubelska spółka celuje w 50 mln zł, czeka ją więc sporo pracy. W I kwartale BioMaxima zarobiła na czysto 182,7 tys. zł, przy 1,8 mln zł przychodów.
Firma sporo inwestuje. Zbudowała centrum badawczo-produkcyjne wMieleckiej SSE. Jesienią skończy budowę centrum logistycznego.