Biura i urząd sprzątają po Sky Club

MAG
opublikowano: 2012-07-05 00:00

Rainbow Tours, Neckermann i inni wyciągają pomocną rękę do klientów bankruta i marszałka.

Błyskawicznie zareagowali touroperatorzy na plajtę biura Sky Club, które sprzedawało wycieczki pod markami Sky Club i Triada.

— Zadzwoniliśmy do urzędu marszałkowskiego, oferując nasze miejsca, żeby pomóc ściągnąć klientów Sky Club do Polski — mówi Marek Węgierek, prezes Neckermanna. Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego dysponuje 25 mln zł gwarancji ubezpieczeniowej.

Z tych pieniędzy ma zapewnić powrót klientom biura (4,7 tys. osób, kilkaset już wczoraj wróciło), zwrócić wpłacone zaliczki tym, którzy już nie zdążyli wyjechać (18 tys. rezerwacji) i oddać część kosztów w przypadku skróconych wakacji.

— Jesteśmy otwarci na współpracę z urzędem. Organizatorzy mogą zapewnić miejsca w samolotach po cenach, które płacił Sky Club, oraz miejsca w hotelach. Dzięki temu marszałek — który na co dzień nie zajmuje się organizowaniem imprez turystycznych — może lepiej wydać pieniądze z gwarancji ubezpieczeniowej. Zresztą wczoraj podczas spotkania największych biur koledzy bez przerwy odbierali telefony z urzędu — dodaje Krzysztof Piątek, prezes Polskiego Związku Organizatorów Turystyki.

Marszałek Adam Struzik zapowiedział, że większość klientów Sky Clubu wróci do Polski do 8 lipca.

Drugie wakacje

Dla tych, którzy zostali bez wakacji, biura mają propozycje. Rainbow Tours i spółka z jego grupy: Bee Free Holidays, obiecują niedoszłym klientom Sky Club swoją ofertę w tej samej cenie. Podobnie giełdowe biuro zrobiło w maju, gdy Ecco Holiday obcięło ofertę o 25 proc., czyli 3750 wycieczek.

— Mieliśmy 1194 klientów Ecco. To było 426 rezerwacji i 2,9 mln zł wpływów. Całkiem przyzwoicie. To był dobry strzał — ocenia Remigiusz Talarek, wiceprezes Rainbow Tours.

— Ci, którzy nie mają teraz funduszy, mogą wziąć na wczasy z naszym biurem kredyt — mówi Marek Węgierek. Biura, które wykupiły loty i sprzedawały Sky Club miejsca w samolotach: Itaka, Rainbow Tours i Exim Tours, nie spodziewają się problemów.

— Kilka kierunków można skomasować. Zrobimy wymianymiejsc z Itaką. Ale miejsc zostało dość niewiele, a widać, że klienci Sky Club na gwałt szukają teraz wakacji. We wtorek sprzedaliśmy 1440 rezerwacji, a wczoraj do 15.30 było ich już 1743. Tymczasem największy ruch zaczyna się po południu — mówi Remigiusz Talarek.

Nie udało się zdobyć komentarza z Enter Air, przewoźnika czarterowego, w którego samolotach miała polecieć większość klientów Sky Club. Plajta Sky Club była zaskoczeniem nie tylko dla klientów i fachowców, ale i samego zarządu.

— Wydawało mi się, że jest pełna determinacja, by wprowadzić spółkę na NewConnect — twierdzi Krzysztof Piątek.

Agnieszka Dral, członek zarządu Sky Club, stwierdziła, że we wtorek pojawiły się dwie przesłanki, które zmusiły firmę do ogłoszenia bankructwa: wniosek od udziałowca Sky Club o spłatę wierzytelności Triady i sądowy nakaz zapłaty długu Triady.

W 2010 r. Sky Club miał 123,4 mln zł przychodów, wobec 108,5 mln zł w 2009 r. Zysk urósł do 1,4 mln zł z 472 tys.

Co poprawić

Choć obecna ustawa o usługach turystycznych dobrze chroni klientów, jest kilka kwestii do poprawy. — Należy skrócić okres zbierania roszczeń z 365 dni do miesiąca — mówi Krzysztof Piątek.

Klienci Sky Club mają czas do września 2013 r. na składanie w urzędzie marszałkowskim roszczeń. Dopiero potem będą mogli liczyć na zwrot pieniędzy.

— W czwartek podczas konwentu marszałków zaplanowaliśmy dyskusję o zabezpieczeniach touroperatorów. Chcieliśmy wykazać, że obecne zabezpieczenie jest niewystarczające — mówi Adam Struzik.

4700

Tylu klientów Sky Club było za granicą w momencie ogłoszenia bankructwa przez touroperatora. Wszyscy mają opłacony powrót, większość także pobyt w hotelach.

1000

zł Tyle kosztuje przelot jednej osoby z krajów basenu Morza Śródziemnego...

100

zł ...a tyle nocleg w hotelu.