Biznes pod parasolem

Mirosław Konkel
opublikowano: 2009-06-05 00:00

Żaka, który myśli o własnym biznesie, przeraża wiele barier. Ale od czego są inkubatory przedsiębiorczości?

Szansa dla rzutkiego studenta

Żaka, który myśli o własnym biznesie, przeraża wiele barier. Ale od czego są inkubatory przedsiębiorczości?

— Student, który rozkręca własny biznes, musi się przygotować na wiele przeciwności — ostrzega Justyna Gaj, dyrektor generalna fundacji Polska Przedsiębiorcza.

Gdy żak pójdzie do banku po pieniądze na rozruch firmy, urzędnik każe mu przedstawić co najmniej sześciomiesięczną historię kredytową. Tylko na tej podstawie może udzielić pożyczki. Ale ilu dwudziestoparolatków może spełnić ten warunek? Fundusze unijne też się młodemu biznesmenowi nie należą. Owszem, ubiegać o nie się może, ale musi udowodnić płynność finansową i mieć poręczenie. Problem w tym, że duże przedsiębiorstwa specjalnie się nie palą do dawania zleceń młodziakowi.

Jak zauważa menedżerka, studentowi na start wystarczyłoby 50-80 tys. zł. Rozwiązaniem — jej zdaniem — mogłyby być fundusze zalążkowe. Ale ich ciągle jest za mało.

— Kolejna rzecz, która podcina przedsiębiorczemu studentowi skrzydła? Jeśli uczy się w szkole biznesowej, nie może odbywać praktyk we własnej firmie — zauważa Justyna Gaj.

Żuk pomaga żakowi

Choć trudności i przeszkód nie brakuje, młodzi Polacy chcą pracować na swoim. Jednocześnie mają świadomość, że co trzeci start-up, czyli początkujący biznes, pada. Dlatego wolą ograniczyć ryzyko do minimum. I tu przychodzą im z pomocą Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości (AIP), największa tego typu organizacja w Europie.

— Aktualnie w sieci 32 inkubatorów na uczelniach całej Polski działa 840 firm. To ponad dwa razy tyle co w połowie zeszłego roku — podkreśla z dumą Dariusz Żuk, założyciel i szef AIP.

Według niego, inkubatory cieszą się taką popularnością, bo zapewniają parasol ochronny.

— Każda firma, dołączająca do naszej sieci, formalnie działa jako komórka organizacji, a w rzeczywistości jest samodzielnym przedsięwzięciem — tłumaczy prezes Żuk.

Jakie to daje korzyści? Student nie figuruje w rejestrach jako osoba prowadząca indywidualną działalność gospodarczą. Nie ma w związku z tym obowiązku opłacania składki ZUS. Nie musi też rozliczać się co miesiąc z urzędem skarbowym, jak to robią "zwykli" przedsiębiorcy. Ponadto nie blokuje sobie możliwości korzystania z programów pomocowych, zarezerwowanych dla osób, które nie prowadzą działalności przez pewien okres wstecz.

— Wszystkie formalności są na naszej głowie. Miesięcznie rozliczamy ponad 3,5 tysiąca faktur. Ponadto zapewniamy doradztwo finansowe, podatkowe i prawne — informuje Dariusz Żuk.

Kontakty i kasa

AIP dostarczają młodym przedsiębiorcom narzędzia potrzebne do prowadzenia firmy. A jednocześnie pomagają w pozyskiwaniu pieniędzy na inwestycje — z funduszy państwowych, samorządowych lub w ramach programów unijnych. Wspierają też studentów w trudnych negocjacjach z bankami.

— Łatwiej zdobyć kredyt komercyjny na start czy na rozkręcenie działalności, gdy ma się za sobą poważną organizację z doświadczeniem i sukcesami — argumentuje prezes AIP.

Dodaje jednak, że inkubatorowe przedsiębiorstwa nie wymagają dużych nakładów. Aby wystartować, wystarczy 5, 10 czy 100 tys. zł.

— Inaczej wygląda ryzyko, jeśli w nowy projekt zainwestowaliśmy tysiące złotych, a nie miliony. Wtedy nie paraliżuje nas strach, że ewentualna plajta zrujnuje życie nam i rodzinie — uważa Dariusz Żuk.

Inkubatory są też rodzajem platformy networkingowej. Razem z Business Centre Club wypracowały model kojarzenia partnerów, pozyskiwania zleceń i komercjalizacji projektów innowacyjnych.

Ale coś za coś. Przedsiębiorca płaci inkubatorowi co miesiąc 200 zł.

— To niewiele, jeśli wziąć pod uwagę, że rynkowa wartość usług oferowanych studentowi wynosi prawie 2700 złotych, według wyliczeń jednej z gazet biznesowych — podkreśla Dariusz Żuk.

1. Użyczenie przedsiębiorstwom osobowości prawnej.

2. Prowadzenie za nie księgowości firmy przez biuro księgowe.

3. Porady prawne, tworzenie i weryfikacja umów.

4. Doradztwo w zakresie prowadzenia własnej firmy i dostęp do wiedzy.

5. Promocja w mediach.

6. Doraźny dostęp do przestrzeni biurowej i możliwość korzystania z adresu inkubatora jako adresu siedziby firmy.

7. Bezpłatne udostępnianie sal dydaktycznych wraz ze sprzętem do prezentacji multimedialnych.

8. Organizacja spotkań biznesowych i pomoc w nawiązywaniu kontaktów.

9. Pomoc w pozyskiwaniu funduszy na inwestycje.