BlackRock zawraca do Polski

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2016-08-24 22:00

Inwestycja największego funduszu na świecie ściągnęłaby do Warszawy kolejnych gigantów. O projekt walczą też Czechy i Estonia

Centra nowoczesnych usług biznesowych od kilku lat rosną w Polsce jak grzyby po deszczu. Jest szansa na prawdziwy rarytas. — O inwestycji w centrum operacyjne w Polsce myśli BlackRock. Stworzy 300- -500 miejsc pracy — twierdzi źródło „PB”. — Na początek etatów będzie kilkadziesiąt, docelowo 200 — twierdzi inny rozmówca. Firma rozpatrywała także Tallin i Pragę. W Polsce — podobnie jak w Estonii i Czechach — w grę wchodzi stolica.

Bloomberg

— Mieliśmy z firmą BlackRock roboczy kontakt w sprawie inwestycji. Nieoficjalnie wiemy, że zostaliśmy na krótkiej liście z Pragą — mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. BlackRock to największy na świecie fundusz, który na koniec 2015 r. zarządzał aktywami wartymi 4,6 bln USD. Gigant zatrudnia 11 tys. osób w 70 biurach w ponad 30 krajach. Wejście tej firmy do Polski byłoby sygnałem dla branży finansowej, że to dobra lokalizacja. Projekt byłby równie prestiżowy jak inwestycja Mercedesa, który w Jaworze buduje fabrykę silników za 500 mln EUR. Przedstawiciele funduszu nie potwierdzają informacji o planach.

— Nie komentujemy plotek i spekulacji rynkowych — ucina Marc Bubeck, dyrektor komunikacji w BlackRocku.

Zmiana kierunku

Co ciekawe, w maju BlackRock zamknął biuro zajmujące się inwestycjami w nieruchomości w Polsce. Firma miała oddział po przejęciu w 2013 r. MGPA, właściciela m.in. wieżowca Rondo 1 w Warszawie (rok później kupił go niemiecki Deutsche Asset & Wealth Management). Ostatnie nieruchomości z portfela BlackRocka zostały sprzedane pod koniec 2015 r. Fundusz zainkasował 1,07 mld EUR, ale nie zainwestował w nowe obiekty w Polsce. — Kilka miesięcy temu przedstawiciele funduszu nie mieli pewności, czy Polska to dobry rynek. Teraz jednak uznali, że warto tu być. I to nie tylko po to, by zarabiać na nieruchomościach, ale także by poprawić wydajność firmy — komentuje jeden z rozmówców.

Na decyzję mogło wpłynąć wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

— Gdyby nie brexit, BlackRock szukałby miejsca dla nowego centrum w Londynie. Gdy wychodzi się poza Londyn, sky is the limit, a Polska wchodzi do gry. BlackRock może zapoczątkować trend inwestycji w centra usług biznesowych funduszy inwestycyjnych. Ponieważ tego typu gracze

patrzą głównie na stolice, rola Warszawy będzie rosła — uważa Paweł Panczyj z ABSL, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych. — Przez pierwsze dwa tygodnie po brytyjskim referendum pojawiały się opinie, że należy się spodziewać fali inwestorów, ale ich napływ nie będzie aż tak dynamiczny — twierdzi Łukasz Czajkowski z Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

Finansowy fundament

Z branży finansowej centra usług jako pierwsze zaczęły otwierać banki, np. Citi z oddziałami w Warszawie i Olsztynie, Credit Suisse z biurem we Wrocławiu (kolejne ruszy w Warszawie) czy UBS w Krakowie.

Następnie pojawiły się centra świadczące usługi dla funduszy inwestycyjnych: State Street w Krakowie i Gdańsku, BNY Mellon we Wrocławiu, Brown Brothers Harriman w Krakowie czy Franklin Templeton Investments w Poznaniu. Od dwóch lat nad Wisłą pojawia się więcej banków inwestycyjnych, np. Goldman Sachs z centrum technologii i operacji w Warszawie.

— Solidny fundament dla inwestycji firm z sektora finansowego zbudowały State Street, Brown Brothers czy Credit Suisse. Są gwarantami, że Polska to właściwe miejsce. Konsolidacja rynku finansowego nad Wisłą spowoduje uwolnienie wielu utalentowanych pracowników. To dobry moment, by wchodzić do Warszawy, bo biura walczą o najemców. Natomiast władze miasta wykazują się profesjonalizmem w obsłudze inwestorów — wymienia plusy Wojciech Popławski, dyrektor zarządzający Accenture. Jego zdaniem, nowy inwestor mógłby zacząć od ulokowania w Warszawie procesów niezwiązanych z główną działalnością, czyli np. z zakresu IT, HR czy finansów. Potem wprowadziłby procesy operacyjne, jak księgowanie i rozliczanie funduszy. © Ⓟ

Praca domowa

Od 2013 r. ABSL walczy o zmiany w przepisach, które zachęcą do lokowania w Polsce centrów usług firm z sektora finansowego. Trzy lata temu związek wyliczył, że ich wprowadzenie dałoby 100 tys. miejsc pracy do 2017 r. i 7 mld zł dodatkowych przychodów budżetowych. Postuluje m.in. wprowadzenie wymogu zaświadczeń o niekaralności od kandydatów do pracy w centrach usług finansowych. W ostatnich latach spółki oferujące usługi finansowe dla sektora bankowego, finansowego i ubezpieczeniowego podwoiły zatrudnienie do ponad 30 tys. osób.

WAŻNY SYGNAŁ: Wejście do Polski funduszu BlackRock, którego szefem jest Larry Fink, byłoby sygnałem dla całej branży finansowej. Centrum operacyjne w Warszawie otworzyłby przecież największy fundusz na świecie, który na koniec 2015 r. zarządzał aktywami wartymi 4,6 bln USD i zatrudniał 11 tys. osób w 70 biurach w ponad 30 krajach. [FOT. BLOOMBERG]