Zapowiada się ostra walka na rynku przelewów międzybankowych. Będzie to klasyczne starcie Dawida z Goliatem. Do rywalizacji z Krajową Izbą Rozliczeniową (KIR), potężną instytucją, obsługującą gigantyczne kwoty transferów pieniężnych w sektorze finansowym, stanęła niewielka firma z branży IT — Blue Media.
Graal bankowości
Pod koniec listopada Marek Belka, prezes NBP, zdecydował, że system sopockiej firmy BlueCash — umożliwiający błyskawiczne płatności — staje się oficjalnym. Co to oznacza? Jak tłumaczy Sebastian Ptak, dyrektor zarządzający Blue Media, jego firma może prowadzić działalność rozliczeniową i rozrachunkową dla banków. — Zdobyliśmy bankowego świętego Graala — cieszy się szef sopockiej firmy. Dodaje, że już teraz, dzięki BlueCash, klienci mogą dokonywać błyskawicznych płatności w 23 bankach. Jednak tylko w trzech system sopockiej firmy jest zintegrowany z rachunkami klientów. Według szefa Blue Media, to szybko ulegnie zmianie. — Za kilka tygodni zaczniemy podpisywać umowy z kolejnymi bankami. Do końca 2012 r. przelewy błyskawiczne za pomocą systemu BlueCash będą funkcjonować w kilkunastu największych bankach i zasięgiem obejmą ponad 90 proc. rynku — twierdzi Sebastian Ptak.
Sopocka spółka nie jest nowicjuszem w tej branży. BlueCash obsługuje błyskawiczne przelewy w mBanku, Mulitbanku i Aliorze. Są realizowane z co najwyżej kilkudziesięciuminutowym opóźnieniem i cieszą się sporym — jak na usługę płatną — powodzeniem. Duże banki, z którymi kontaktowaliśmy się w tej sprawie, oficjalnie nie potwierdzają, że prowadzą rozmowy z Blue Media. Należy jednak pamiętać, że czołówka rynku jest udziałowcami KIR. Nieoficjalnie bankowcy przyznają, że to, co zniechęca je do systemu BlueCash, to jego chałupniczy sposób działania, ograniczenie maksymalnej kwoty przelewu do 5 tys. zł i najważniejsze — bezpieczeństwo systemu. — Nie jest jasne, kto w przypadku awarii będzie ponosił odpowiedzialność za przelewane pieniądze — mówi nam przedstawiciel jednego z banków. — Decyzja NBP pokazuje, że nasz system jest bezpieczny — odpiera ten zarzut Sebastian Ptak. Wyjaśnia, że BlueCash nie będzie już funkcjonował na podstawie starych zasad. Czekają go dwie bardzo poważne zmiany. System będzie — tak samo jak Elixir czy Sorbnet (patrz ramka) — dokonywał elektronicznego bilansu wpłat. Druga zmiana to powstanie konta centralnego dla systemu.
— Zapytaliśmy NBP, czy takie konto ma zlokalizowane w banku centralnym czy też w komercyjnym. Bank nie odpowiedział nam na to pytanie. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, na które rozwiązanie się zdecydujemy — mówi Sebastian Ptak. W ocenie Remigiusza Kaszubskiego, dyrektora w Związku Banków Polskich, Blue Media nie jest z góry skazana na porażkę. Wręcz przeciwnie, może zamieszać na rynku. Jej sukces będzie zależał od tego, jak szybko uda im się zyskać krytyczną masę banków, i co zrobi, by upowszechnić system BlueCash. — Na pewno będzie to bardzo poważna konkurencja dla KIR, która także pracuje nad systemem szybkich przelewów. Zapowiada się nam ciekawa walka konkurencyjna między podmiotami — twierdzi Remigiusz Kaszubski.
Natychmiastowa riposta
Decyzja NBP mocno podkręciła temperaturę w KIR. Znana z zachowawczego sposobu działania instytucja zabrała się do pracy i zapowiada, że w przyszłym roku także zaoferuje bankom usługę błyskawicznych przelewów. — Kończymy prace nad Systemem Rozliczeń Płatności Natychmiastowych. 30 stycznia będzie gotowy do testów — zapowiada Tomasz Jończyk, dyrektor departamentu rozliczeń KIR. Siedem banków, w tym największe, zadeklarowało chęć natychmiastowego przystąpienia do SRPN, a 27 podpisało list intencyjny w tej sprawie. Klienci będą mogli korzystać z natychmiastowych przelewów prawdopodobnie w II kwartale, a może nawet wcześniej. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rozwiązanie KIR będzie tańsze niż 5 zł, jakie za błyskawiczny transfer bierze Blue Media. O ile? To może zależeć od banku oraz stawek, jakie wytargują w KIR. Sebastian Ptak odpowiada, że 5 zł jest ceną podstawową i w systemie BlueCash przelewy można już teraz dokonywać, płacąc 1 złoty.
I to jest to, co cieszy bankowców, którzy po cichu zacierają ręce. Nie chodzi im tylko o niższe ceny. Zarówno Blue Media, jak i KIR to podmioty, które stać na innowacje z najwyższej światowej półki. Jednak dotychczas KIR była postrzegana jako instytucja ociężała w wymyślaniu i marketingu nowych rozwiązań (wystarczy przypomnieć klapę systemu Bilix). Złamanie monopolu i pojawienie się konkurencji z Sopotu może w końcu pobudzić ją do sprawniejszego działania. Na walce Dawida z Goliatem skorzystają także klienci. Na rynku pojawi się szeroka oferta błyskawicznych przelewów. W ten sposób Polska stanie się pionierem na europejskim rynku bankowym, na którym standardem jest przelew realizowany kilka dni.
Elixir nie daje pełni szczęścia
Klienci banków, którzy chcą wykonać przelew, mogą obecnie zrobić to na dwa sposoby. Podstawowym jest powszechnie stosowany system Elixir. Jest bardzo sprawny, ale na przesłanie pieniędzy potrzebuje czasu. Przelewy rozliczane są w trzech sesjach w dni robocze. Od momentu zlecenia przelewu do zaksięgowania wpływu pieniędzy na konto adresata może minąć od kilku do kilkunastu godzin. Transfer można przyspieszyć. Narodowy Bank Polski obsługuje system Sorbnet do realizacji przelewów natychmiastowych. Przez wiele lat był wykorzystywany do przelewów dużych kwot o wartości powyżej 1 mln zł. Kilka miesięcy temu NBP zniósł ten próg, dzięki czemu system stał się dostępny rownież dla klientów detalicznych. Sorbnet szybko padł ofiarą własnego sukcesu. Tak spodobał się klientom detalicznym, że wskutek wmożonej liczby transferów pieniężnych zaczął się korkować. Dlatego też NBP zdecydował się w trosce o bezpieczeństwo systemu, że będzie ograniczał lub nawet zawiesi dostęp do niego dla klientów detalicznych.
OKIEM BANKOWCA
Szybkie przelewy pomagają kredytobiorcom
IZABELA WOJEK
odpowiedzialna za usługę przelewu ekspresowego w mBanku i MultiBanku:
Średnio w miesiącu realizujemy około 18 tys. przelewów ekspresowych, przede wszystkim dla klientów indywidualnych. W ten sposób spłacają przede wszystkim raty kredytów. Największe zainteresowanie usługą obserwujemy w pierwszych dniach miesiąca, przed dniami wolnymi oraz w piątki wieczorem, gdy sesje Elixir są wstrzymane. Średnia kwota szybkiego przelewu wynosi około 1-1,5 tys. zł.