BMW myśli o utworzeniu banku

Paweł Janas
opublikowano: 2004-06-30 00:00

18 proc. — taki udział chce mieć w rynku luksusowych aut niemiecki koncern. I dlatego myśli o ramieniu finansowym.

BMW planuje zwiększenie obecności w Polsce. Jedną z dróg może być powołanie własnej instytucji finansowej. Autobanki mają już prawie wszyscy więksi gracze, m.in. FIAT, Volkswagen, Ford, Opel czy Renault.

BMW zamierzama dołączyć do tego grona.

Nie chce jednak ujawnić szczegółów tego przedsięwzięcia.

Konkurencja nie śpi

Erich Papke, szef BMW w Polsce, podkreśla jednak, że uruchomienie własnej instytucji finansowej to tylko jedna z dróg prowadzących do zwiększenia udziału w rynku aut luksusowych w Polsce.

Obecnie wynosi on 14 proc., co oczywiście nie jest satysfakcjonującym wynikiem. Celem koncernu jest osiągnięcie poziomu z Europy Zachodniej. Tam waha się on między 18 a 25 proc.

Nie będzie to łatwe zadanie. Konkurencja nie śpi, a BMW zmierzy się z takimi markami, jak Volvo, Mercedes czy Audi, które kilka lat wcześniej wjechały na polski rynek.

— BMW raczej nie będzie bezpośrednio konkurowało z tymi markami. Klienci takich firm jak Volvo, Jaguar czy Audi są z reguły ludźmi statecznymi. Potencjalny klient BMW jest bardziej przebojowy i agresywny — ocenia Roman Kantorski, szef Polskiej Izby Motoryzacji.

Stąd niemiecki koncern zamierza rozbudować sieć dealerską.

Może być znacznie bliżej

Obecnie ma siedemnaście salonów. To jednak za mało. Erich Papke podkreśla, że nie może być tak, że klient jedzie kilkaset kilometrów, by kupić samochód. Dlatego BMW musi zwiększyć obecność w wielu regionach Polski, szczególnie w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Szczecinie oraz na Górnym Śląsku.

Podkreśla, że firma szuka także odpowiednich kandydatów na nowych dealerów i prowadzi szkolenia kadry.

Proces budowy nowoczesnej sieci zajmie 5-6 lat.

Nie wiadomoo natomiast, o jak dużą strukturę dealerską może chodzić. Prezes Papke mówi jedynie, że koncern nie stawia sobie docelowych założeń.