Bo akcje były nieco za drogie

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2005-02-04 00:00

Przetwórca rybny z Wejherowa ma bardzo dobrą opinię na rynku. Jego akcje były chyba jednak nieco za drogie.

Graal, producent i dystrybutor konserw rybnych, sprzedał w ofercie publicznej 1 459 742 akcje serii E po 15 zł, czyli 87,4 proc. przygotowanej puli. Spółka pozyska więc 21,9 mln zł zamiast 25 mln zł. Przeznaczy je głównie na akwizycje.

Wątpliwości inwestorów

Mniejszy od planowanego popyt zaobserwowano w obu grupach inwestorów. Instytucje zapisały się na 1,056 mln z 1,2 mln akcji. Drobni gracze zamówili natomiast 403,7 tys. z 470 tys. walorów.

Jaki jest powód mniejszego zainteresowania? Przedstawiciele spółki i oferującego mówią o wątpliwoścach inwestorów co do ambitnych prognoz rozwoju oraz nie najlepszy wizerunek branży rybnej na rynku.

— Graal to świetna spółka, ale jej akcje były zbyt drogie — uważa Bogna Sikorska, analityk Domu Maklerskiego Banku Gospodarki Żywnościowej.

Specjalistka wycenia walory firmy na 13 do 14 zł. Jej zdaniem, ten poziom uwzględnia premię za dynamiczną postawę Graala w branży rybnej i umiejętność zdobywania rynku. Wejherowski producent kontroluje obecnie 22 proc. krajowego sektora konserw rybnych.

Nie wszystko na sprzedaż

— W przypadku Graala liczono na zbyt duży kredyt zaufania. Przebieg oferty pokazuje, że nie wszystko można obecnie sprzedać, i to jest dobry znak. Inwestorzy nie kupują wszystkiego — dodaje Bogna Sikorska.

Jej zdaniem, podczas debiutu możliwe jest powtórzenie ceny z oferty publicznej, ale ten poziom trudno będzie utrzymać. Walory Graala osiągną poziom powyżej 15 zł dopiero za jakiś czas.

Na ten rok Graal zapowiada 7,4 mln zł zysku netto wobec 3,9 mln zł w ubiegłym roku.

— Moim zdaniem, spółka zarobi raczej 7 mln zł, ale to i tak jest bardzo dobry wynik — ocenia analityk DM BGŻ.

Prognoza na 2006 r. mówi o zysku przekraczającym 11 mln zł.