Nieruchomości stanowiły na koniec drugiego kwartału 33 proc. portfela bogatych inwestorów. To rekord od rozpoczęcia badania dziesięć lat temu. Rekordowo mała część portfela, tylko 4 proc., przypada na inwestycje w fundusze hedgingowe. W czwartym kwartale 2008 roku, w szczytowym momencie kryzysu, było to 5 proc.

Michael Sonnenfeldt, założyciel Tiger 21 określił wzrost udziału nieruchomości w portfelu bogatych inwestorów jako „nadzwyczajny ruch”.
- Nasi członkowie odczuwają największy komfort z aktywów, które mogą bezpośrednio posiadać. Mogą mieć budynek lub część małej firmy – powiedział. - Kiedy jest taka mała możliwość osiągnięcia zwrotu z inwestycji trzeba kierować się do aktywów generujących dochód – dodał.
Członkami sieci Tiger 21 są osoby posiadające aktywa wartości od 10 mln USD do 1 mld USD.