Borowski o planach ograniczania deficytu budżetowego

DI, PAP
opublikowano: 2008-05-14 20:25

Plany rządu dotyczące znacznego ograniczenia deficytu budżetowego w przyszłym roku budzą duże zaniepokojenie Socjaldemokracji Polskiej - powiedział w środę w Radomiu dziennikarzom przewodniczący tej partii Marek Borowski.

Dodał, że Polska powinna teraz, kiedy poprawiła się sytuacja gospodarcza kraju, maksymalnie dużo pieniędzy przeznaczać na "reanimację" usług publicznych, czyli na służbę zdrowia, edukację i naukę, które były zdecydowanie niedofinansowane przez ostatnie kilkanaście lat.

"Tymczasem okazuje się, że nie ma na to pieniędzy, bo trwa jakaś szaleńcza redukcja różnego rodzaju składek i podatków. W efekcie budżet jest obciążany jakimiś dodatkowymi transferami, albo zmniejsza swoje dochody" - stwierdził Borowski.

Według szefa SdPl, takie działania rządu nie wróżą dobrze polskiej służbie zdrowia i edukacji. "Będą się pojawiały pomysły sprywatyzowania tych dziedzin, bo przecież jak nie ma pieniędzy, to ktoś musi je przynieść. A to z kolei będzie prowadziło do ograniczenia dostępności i do podziału obywateli na tych, którzy będą mieli dostęp i na tych, którzy będą mieć dostęp ograniczony" - stwierdził.

Borowski powiedział też, że SdPl sprzeciwia się planom rządu dotyczącym obligatoryjnemu przekształceniu wszystkich szpitali w spółki prawa handlowego oraz zniesieniu zabezpieczenia, że szpital ma być w ponad 50 proc. własnością samorządową. Jego zdaniem, mogłoby to bowiem doprowadzić do prywatyzacji publicznych lecznic, ze szkodą dla pacjenta.

Mówiąc o przyszłości lewicy, Borowski powiedział, że - według niego - takie partie jak SLD, UP, a także SdPl powinny być "pewnego rodzaju akuszerem, założycielami czegoś nowego, wykorzystując struktury, ludzi, reprezentację parlamentarną".

"Będziemy starali się też współpracować z takimi partiami i ruchami społecznymi, jak: +Zieloni+, jak ekolodzy, jak Partia Kobiet, z innymi środowiska, które będą popierały ideę takiego szerokiego bloku. Oczywiście nie odżegnując się także - ale na zasadach partnerskich, a nie satelickich i podporządkowanych - od współpracy z SLD w sprawach, w których będziemy mieć podobne poglądy".