Oferta na Meteor Group to już piąty taki dokument. Ale wiążąca jest tylko oferta na SaarGummi.
Apetyt Romana Karkosika wydaje się nienasycony. Kontrolowany przez niego Boryszew, który wszedł niedawno do branży motoryzacyjnej, idzie szeroką ławą. Wczoraj poinformował o złożeniu kolejnej oferty przejęcia — tym razem chodzi o 100 proc. udziałów w Meteor Group, niemieckim producencie uszczelek i wyrobów gumowych dla przemysłu samochodowego.
Pięć ofert, jedna wiążąca
— Firma nie jest w upadłości. Rozstrzygnięcia przetargu spodziewamy się w ciągu trzech miesięcy — mówi Michał Kujawski, rzecznik prasowy Boryszewa.
Oferta nie jest wiążąca, a jej wartości spółka nie ujawnia. Podaje jedynie, że Meteor Group ma zakłady w Niemczech, Czechach i Stanach Zjednoczonych. Jego roczne obroty szacuje się na 200 mln EUR, a zatrudnienie — na ponad 2 tys. osób.
To już trzecia niewiążąca oferta złożona w ostatnich tygodniach przez Boryszew. Spółka wyraziła już podobne zainteresowanie zakupem AKT, czyli dostawcy elementów plastikowych do wyposażenia samochodów, m.in. do Volkswagena, General Motors i BMW, o rocznych obrotach na poziomie 140 mln EUR, a także nieujawnionej z nazwy międzynarodowej grupy z branży motoryzacyjnej, zatrudniającej około 1 tys. pracowników w pięciu zakładach produkcyjnych.
Jedyną wiążącą ofertę Boryszew złożył dotychczas w przetargu na SaarGummi, niemieckiego producenta uszczelek. Wygrana w tym przetargu jest z kolei warunkiem przystąpienia przez polską spółkę do przejęcia Sealynksu, francuskiego producenta uszczelek. Przedstawiciele Boryszewa podkreślają, że transakcja ma sens tylko wtedy, gdy uda się przejąć obie te firmy (w przeszłości rozważały one fuzję).
Wreszcie rekomendacja
Ambitne plany Boryszewa przyciągają uwagę inwestorów. I analityków. Jutro zostanie odtajniona rekomendacja DI BRE na temat spółki. To pierwszy taki raport od 2004 r.
— Analizujemy grupę Boryszewa i zależnego Impexmetalu ze względu na ich wielkość — kapitalizacja sięga odpowiednio 2,5 mld zł i 1 mld zł. Ponadto obserwowaliśmy zwiększone zainteresowanie tymi spółkami ze strony inwestorów indywidualnych — mówi Jakub Szkopek, analityk DI BRE, zajmujący się również Impexmetalem (w raporcie z 18 marca zalecił kupno akcji, z ceną docelową 5,9 zł).
Nie ujawnia treści raportu nt. Boryszewa. Pozytywnie ocenia za to kierunek strategii.
— Branża motoryzacyjna spodziewa się, że po dołku z 2010 r. już bieżący rok przyniesie poprawę koniunktury. Ponadto dobre perspektywy rysują się przed rynkami Europy Wschodniej, których stopień nasycenia jest niższy niż w Europie Zachodniej. Dla przykładu — w 2009 r. na 1000 mieszkańców Europy Wschodniej przypadało 253,4 auta, a na 1000 mieszkańców Europy Zachodniej — 507,5 auta — podkreśla Jakub Szkopek.
Ostrzega jednak, że kolejne transakcje nie będą tak atrakcyjne wskaźnikowo jak przejęcie Maflow (Boryszew przejął tego producenta przewodów klimatyzacyjnych w 2010 r.).
— Wynika to m.in. z rosnącej konkurencji — przykładowo o Maflow starały się dwa podmioty, a o SaarGummi stara się czterdzieści. Mimo to mogą one przyczynić się do wzrostu wartości dla akcjonariuszy — przewiduje Jakub Szkopek.