Boryszew wygrał z KPWiG

Joanna Barańska
opublikowano: 2005-10-12 00:00

Odmowa zgody na przekroczenie przez Boryszew progu 33 proc. akcji Impexmetalu była sprzeczna z prawem. Sąd musiał ją unieważnić.

W 2004 r. skarb państwa (SP) prywatyzował należące do niego 31 proc. akcji Impexmetalu. Zgłosiło się trzech chętnych. Jednym z nich był Boryszew, który w sierpniu 2004 r. wystąpił o zgodę do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) na przekroczenie 33 proc. głosów na WZA Impexmetalu.

— Zrobiliśmy to z ostrożności. Pozostałe akcje chcieliśmy kupić na rynku wtórnym — mówi Rafał Waszkiewicz, radca prawny Boryszewa.

31 sierpnia 2004 r. KPWiG wyraziła zgodę. Dwa dni potem Boryszew poinformował, że być może ogłosi wezwanie do sprzedaży akcji Impexmetalu i kupi je od SP w innym trybie niż prywatyzacyjny. Resort skarbu wydał opinię, że zmiana ta pogarsza jego sytuację jako właściciela akcji. KPWiG 7 września 2004 r. cofnęła Boryszewowi zgodę na przekroczenie 33-proc. progu.

— Nie miała prawa tego zrobić. Poprzednia decyzja się nie uprawomocniła i nie mieliśmy pojęcia o jej istnieniu. Doręczono ją spółce dopiero 16 września. KPWiG zrobiła to, czego życzył sobie resort skarbu — uważa mecenas Waszkiewicz.

Działanie na szkodę interesu państwa zarzuciła Boryszewowi KPWiG w uzasadnieniu drugiej odmownej decyzji. Zdaniem komisji, na zmianie trybu nabycia akcji SP miałby stracić znaczne kwoty.

— Chodziłoby najwyżej o kilkanaście tysięcy złotych — wyjaśnia mecenas Waszkiewicz.

Ostateczną odmowną decyzję Boryszew zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten wczoraj wydał wyrok: odmowa była bezprawna.

— Nie wolno było wznawiać postępowania, które było w toku. Pozytywna decyzja nie była nawet w obiegu prawnym, nie doręczono jej adresatowi — stwierdziła sędzia Magdalena Bosakirska.

Boryszew i tak kupił sporne akcje. Ma teraz 48 proc. Impexmetalu. Za bezprawną decyzję może żądać od KPWiG odszkodowania.