49-letni kandydat, którego prywatny samolot rozbił się w nadmorskim mieście Santos, zajmował w trzecie miejsce w sondażach przed planowanymi na październik wyborami. Według Reutersa przy poparciu sięgającym 10 proc. nie miał większych szans na wyborcze zwycięstwo. Mimo to był postrzegany jako dynamiczny polityk młodszego pokolenia, który miał szanse w przyszłości zagrozić nielubianej przez inwestorów prezydent Dilmie Rousseff.
Zdaniem komentatorów w nadchodzących wyborach Eduardo Camposa może zastąpić kandydująca wraz z nim Marina Silva.

Notowania intraday indeksu Bovespa od początku tygodnia. Źródło: Bloomberg.
None