BRE Bank bije rekord i ma apetyt na więcej

Eugeniusz Twaróg
01-02-2008, 00:00

Bank osiągnął rekordowe zyski, ale dywidendy znowu nie wypłaci. Tłumaczy, że nie chce zmarnować szansy, jaką daje rynek.

Bank osiągnął rekordowe zyski, ale dywidendy znowu nie wypłaci. Tłumaczy, że nie chce zmarnować szansy, jaką daje rynek.

To był rekordowy rok dla BRE Banku. 710 mln zł to najwyższy zysk netto osiągnięty w tej dekadzie. Bank osiągnął już lepszy wynik pod koniec lat 90., ale wtedy utarg pochodził głównie z jednorazowej transakcji. W ubiegłym roku BRE Bank zarabiał przede wszystkim na działalności podstawowej.

— Dynamicznie rozwijały się wszystkie linie biznesowe — mówi Sławomir Lachowski, prezes banku.

Zróbmy krótkie podsumowanie: pion korporacyjny — 444 mln zł zysku (brutto) — o 36 proc. więcej niż rok wcześniej, działalność handlowa i korporacyjna — 131 mln zł, przy prawie 8-procentowej dynamice i wreszcie pion detaliczny (wraz z bankowością prywatną) — 98-procentowy skok zysku brutto do 227 mln zł.

— Część detaliczna wypracowała 24 proc. zysku banku — powiedział Jarosław Mastalerz, odpowiedzialny za tę część biznesu.

Szybko rozwijały się też poszczególne linie produktowe, żeby wymienić tylko kredyty (korporacyjne i dla klientów indywidualnych), których bank udzielił w 2007 r. za 10,7 mld zł — o 44 proc. więcej niż przed dwoma laty. Z drugiej strony bank intensywnie zbierał pieniądze od klientów, zwiększając poziom depozytów o 7,8 mld zł (wzrost o 31 proc.).

Mimo zawirowań na rynkach finansowych, bank spodziewa się, że bieżący rok, choć słabszy od poprzedniego także będzie udany.

— Po styczniu możemy powiedzieć, że w I kwartale wynik będzie co najmniej tak dobry jak przed rokiem — ocenia prezes Lachowski.

To też będzie dobry rok

Na podstawie takich prognoz na koniec 2008 r. chce zgromadzić 14,9 mld zł depozytów (o 17 proc. więcej niż w 2007 r.), zwiększyć portfel kredytów do 19,4 mld zł (przyrost o 42 proc.) i zdobyć 400 tys. klientów, tak, by z usług banku korzystało łącznie 2,4 mln osób.

Bank planuje dalszą ekspansję zagraniczną. Po udanym debiucie w Czechach i na Słowacji mBanku, który w kilka tygodni otworzył 65 tys. rachunków i zdobył 45 tys. klientów, BRE Bank chce wejść na rynki internetowe w kolejnych trzech krajach UE. Prezes daje do zrozumienia, że w grę wchodzą Irlandia, Niemcy i Węgry.

— Szacujemy, że koszty tych inwestycji nie będą wyższe niż w przypadku Czech i Słowacji — mówi Sławomir Lachowski.

Bez dywidendy

Chociaż bank odnotował rekordowe zyski, to zarząd, podobnie jak w poprzednich latach, zarekomenduje zatrzymanie całego utargu.

— Nie wypłacamy dywidendy, ponieważ chcemy wykorzystać szansę na szybki rozwój, jaką daje rynek — tłumaczy Sławomir Lachowski.

Zatrzymując zysk, BRE Bank łatwiej podwyższy współczynnik wypłacalności. Na koniec 2008 r. ma on wynieść około 10 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / BRE Bank bije rekord i ma apetyt na więcej