Bridgestone-Firestone zamierza wydać 200 mln zł na rozbudowę fabryki opon w Poznaniu i zatrudnić 200 osób. Realizację inwestycji mogą jednak skomplikować roszczenia dawnych właścicieli gruntów.
Japoński koncern Bridgestone-Firestone (BF) planuje rozbudowę poznańskiej fabryki opon samochodowych.
— Końcowy budżet rozbudowy nie został jeszcze określony. Na podstawie pierwszej analizy kosztów inwestycji szacujemy, że będzie to ponad 200 mln zł. Wciąż jeszcze rozważamy, jakie będzie najlepsze źródło finansowania — mówi Takigawa Hiroyoshi, prezes Bridgestone-Firestone.
Szef poznańskiej fabryki BF zapewnia, że podjęcie decyzji o rozbudowie zakładu w Poznaniu jest związane m.in. z dobrymi perspektywami rozwoju rynku zbytu w Polsce. W związku z tym BF planuje do końca 2004 r. zwiększenie mocy produkcyjnych z 10 do 15 tys. opon dziennie.
— Rozpoczęliśmy projektowanie budynków i zatrudniamy nowych pracowników. Szacujemy, że powstanie ponad 200 miejsc pracy — mówi szef poznańskiej fabryki BF.
Zdaniem analityków, w związku z utrzymującym się spadkiem sprzedaży nowych samochodów w Polsce, perspektywy rozwoju pierwotnego rynku opon w Polsce nie rysują się różowo.
— Nieco lepiej jest w przypadku rynku wtórnego, w związku z napływem do kraju aut używanych. Jednak nastroje producentów i importerów może psuć fakt, że użytkownicy takich pojazdów często wybierają słabszej jakości opony, nie zawsze nowe — zauważa Grzegorz Stulgis, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.
Jego zdaniem, w związku z trudną sytuacją na krajowym rynku producenci, tacy jak Michelin, Goodyear czy BF, 60-70 proc. produkcji kierują na eksport.
Okazuje się, że z rozpoczęcie prac budowlanych przez japońskiego inwestora może się opóźnić. Według Marka Widelskiego, zastępcy dyrektora Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego w Poznaniu, pojawili się właściciele, którzy zgłaszają roszczenia do dwóch działek przylegających do terenu fabryki i do jednej działki na terenie obecnego zakładu.
— Nowa inwestycja planowana jest co prawda poza ich terenem, ale istnieją formalne podstawy do uznania właścicieli gruntów za stronę w postępowaniu, co oznacza, że będą mieli oni prawo do składania odwołania się od decyzji o warunkach zabudowy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Do końca miesiąca powinna zapaść decyzja o warunkach zabudowy. Później inwestor może wystąpić z wnioskiem o pozwolenie na budowę, jednak działania byłych właścicieli mogą w skrajnym przypadku opóźnić rozpoczęcie budowy nawet o kilka miesięcy — twierdzi dyrektor Widelski.
Ewentualna decyzja o unieważnieniu aktów notarialnych (w tym dotyczących części terenu, na którym działa poznańska fabryka BF), leży w rękach wojewody wielkopolskiego.
— Myślę jednak, że przynajmniej w odniesieniu do działki zagospodarowanej przez BF, zwrot nieruchomości byłym właścicielom nie powinien nastąpić. Tym bardziej że nie leży to w interesie Poznania — zaznacza Marek Widelski.
— Inwestycję zrealizujemy na obecnym terenie fabryki — enigmatycznie komentuje prezes Hiroyoshi.