British Airways podwyższa dopłaty do biletów

opublikowano: 2004-10-08 19:47

British Airways od 14 października podwyższa z 6 do 10 funtów (ok. 18 dolarów) dopłaty do biletów na transatlantyckich trasach. Jest to reakcja na rekordowe ceny paliwa lotniczego. Dopłata do biletu na tzw. trasach krótkich - loty do krajów europejskich, w tym do Polski - wzrośnie do 4 funtów z 2,5 funta.

Dopłatom podlegają także bilety wykupione na lot BA za granicą, a więc także w Polsce.

"Rosnące ceny paliw, o czym przekonały się również inne linie lotnicze, oznaczają, że podwyżki te są nieuchronne" - powiedział dyrektor handlowy BA Martin George.

BA, drugi największy europejski przewoźnik, wprowadził dopłaty do biletów 13 maja. Początkowo stosował jedną taryfę dopłat do biletów na długich i krótkich trasach - 2,5 funta od lotu w jedną stronę. 11 sierpnia dopłata na trasach transatlantyckich wzrosła do 6 funtów z 2,5 funta, zaś za przelot na krótkich trasach pozostała bez zmian.

BA kalkuluje, że drogie paliwo lotnicze zwiększy koszty operacji w obecnym roku obrachunkowym o 225 mln funtów w porównaniu z rokiem ubiegłym, a rachunek za paliwo za cały rok wyniesie 1,1 mld funtów. Przewoźnik zabezpieczył sobie po stałej cenie 72 proc. dostaw paliwa do 2005 roku, co chroni go przed zwyżkami w krótkim

czasie.

Niemniej, jak powiedział w sierpniu dyrektor generalny Roda Eddington, "koszty paliw obok kosztów robocizny to największe bolączki".

BA nie chce iść śladem Air France-KLM i Lufthansy podnosząc ceny biletów, ponieważ przewoźnik toczy wojnę cenową z tanimi liniami lotniczymi. Ryanair i Easyjet (tani przewoźnicy) ostrzegły, że drogie paliwo zagrozi ich zyskom za obecny rok, ale nie wprowadzą ani dopłat, ani nie podniosą cen biletów.

W listopadzie kończy się okres, na który Ryanair zabezpieczył sobie dostawy paliw po stałej cenie, i będzie zmuszony płacić rynkową cenę.

W ślady BA poszedł w piątek także jego konkurent - Virgin Atlantic, którego dopłata na biletach sprzedanych po 14 października wzrośnie również do 10 funtów z 6 funtów.

"W naszym przypadku, przewoźnika obsługującego dalekie trasy, udział paliw stanowi wysoką proporcję kosztów, przy obecnych cenach - 22 proc., dlatego drogie paliwo uderza w nas dotkliwiej niż w inne linie" - powiedział rzecznik Virgin.